Slider

To było bardzo miłe spotkanie, dziękuję. Mieliśmy mało czasu, uprzejmie proszę o kontakt, chętnie bym porozmawiał 🙂

Pozdrawiam serdecznie

Z prawdziwą przyjemnością przedstawiam Wam autora pierwszego gościnnego wpisu na moim blogu, Mikołaja Lecha, który jest rzecznikiem patentowym.

Mikołaja poznałem dzięki mojemu blogowi. Mamy bardzo podobne zainteresowania zawodowe, obaj zajmujemy się zwalczaniem nieuczciwej konkurencji, prawem znaków towarowych i własnością intelektualną. Wiele razy miałem okazję współpracować z Mikołajem przy okazji spraw, które prowadziłem, w tym między innymi w zakresie postępowań o unieważnienie lub stwierdzenie wygaśnięcia znaków towarowych. To zawsze była świetna, fachowa współpraca.

Tak więc zachęcam do zapoznania się z poniższym artykułem.

Mikołaju, dziękuję za ten gościnny wpis i liczę na następne.

_________________________________________________________

 

Mikołaj Lech

Autorem dzisiejszego wpisu gościnnego jest rzecznik patentowy Mikołaj Lech.

Mikołaj jest prawnikiem, który specjalizuje się w prawie własności przemysłowej, zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz prawie autorskim.

Jest również autorem nagrodzonego przez Urząd Patentowy RP bloga

www.znakitowarowe-blog.pl

 

 

 

 

_________________________________________________________

 

Jeżeli latami rozwijasz swoją firmę to jej marka zyskuje ogromną wartość. Wynika to z tego, że zadowolony klient skorzysta z twoich usług ponownie. Często poleci Cię kolejnym osobom. Masz więc ogromną przewagę nad konkurentem, który dopiero wchodzi na rynek. Pytanie czy można ukraść markę firmy nie jest więc abstrakcyjne. Dobra opinia w branży jest bezcenna. Powiem więcej. Do prób takiej kradzieży dochodzi częściej niż Ci się wydaje.

Jak można ukraść markę firmy?

Wykorzystuje się do tego Urząd Patentowy RP.

Marka pod którą działa przedsiębiorca (zarówno firmowa nazwa jak i logo) to w świetle prawa znak towarowy. Nie ma obowiązku jego zastrzegania. Jednak jako, że w Urzędzie Patentowym RP panuje zasada „kto pierwszy ten lepszy” – ktoś może Cię w takim zgłoszeniu ubiec. A przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej (dalej pwp) mówią, że

Art. 153

Przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.

Formalnie więc osoba, która jako pierwsza zarejestruje dany znak towarowy, może zakazać Ci posługiwania się podobnymi określeniami.

Jak więc widzisz teoretycznie można ukraść markę firmy. W praktyce jest to dużo bardziej skomplikowane. Dalej przeczytasz, że w określonych sytuacjach takie prawo ochronne można unieważnić. Wiąże się to jednak z długim i niepewnym postępowaniem spornym.

Niemniej rejestracja Twojego znaku towarowego na rzecz konkurenta jest szalenie niebezpieczna.

  1. Po pierwsze może on zażądać od Ciebie zaprzestania naruszania jego praw. Formalnie bowiem to on dysponuje „monopolem prawnym” na Twój znak towarowy.
  2. Po drugie, może wykorzystywać rejestrację znaku towarowego do szantażu. Najczęściej przedstawi Ci ofertę „nie do odrzucenia” związaną z odkupieniem praw do znaku.
  3. Po trzecie konkurent może szkodzić Ci wizerunkowo. Legitymując się świadectwem ochronnym wydanym przez Urząd Patentowy RP może ogłaszać, że działa legalnie a ty łamiesz jego prawo. A skoro świadomie naruszasz przepisy to niewykluczone, że oszukujesz również w innych sprawach…

Kto chciałby ukraść markę Twojej firmy?

Być może pomyślisz, że Ciebie to nie dotyczy. Sytuacja kiedy ktoś chce ukraść markę firmy to absolutny wyjątek. Niestety jako rzecznik patentowy z takimi „wyjątkami” mam do czynienia dość często. Walka jaką w imieniu klientów toczymy później o odzyskanie ich marek wymaga ogromnego wysiłku. Dla samych przedsiębiorców to równocześnie sytuacja szalenie stresująca.

Wyobraź sobie, że ktoś nagle chce przejąć efekt Twoich 10 lat pracy nad firmą!

Poniżej przedstawiam Ci trzy autentyczne historie z którymi zetknąłem się w trakcie mojej pracy zawodowej. Są to niejako modelowe przykłady kiedy ktoś próbuje ukraść markę firmy.

1 – Były wspólnik.

Trzech młodych chłopaków postanowiło otworzyć klub sportowy. Chcieli przekuć swoją pasję w biznes. Wynajęli salę treningową w pobliskiej siłowni i kupili niezbędny sprzęt. Po niecałym roku ćwiczyło u niech niemal 100 osób. Pojawiły się pierwsze poważne pieniądze… i konflikt między wspólnikami. Dwóch chciało każdą zarobioną złotówkę dalej inwestować w klub. Pozostały preferował natychmiastową wypłatę zysków. Odmienna wizja rozwoju firmy sprawiła, że opuścił spółkę. Postanowił jednak przejąć jej markę właśnie rejestrując na siebie jej znak towarowy.

2 – Były pracownik.

To jedna z tych historii, które Robert opisywał w artykule „Krwawy poniedziałek”. Pracownik był w firmie niemal od początku jej istnienia. Z czasem zyskiwał coraz większe umiejętności i zaufanie szefa. Po 10 latach stał się jego prawą ręką. Odpowiadał za pilnowanie terminów i podpisywanie umów. Wiedział jakie jego pracodawca ma marże i kim są jego najlepsi klienci. Znał ich osobiście, jadał z nimi obiady i to do niego dzwonili jak pojawiały się jakieś problemy. W którymś momencie ten człowiek zadał sobie pytanie – po co mi szef skoro wszystko doskonale ogarniam sam.

Efekt?

Z dnia na dzień odszedł z firmy i założył własną. Przejął przy tym wszystkich kluczowych klientów. Przeszli do niego również najlepsi pracownicy. Na dokładkę oczywiście zgłosił na siebie znak towarowy byłego pracodawcy.

3 – Konkurent z branży.

Mój klient prowadził lokalny biznes na południu Polski. Miał oryginalny pomysł oparty o jego zamiłowanie do Włoch. Przez niemal 10 lat promował go na wiele sposobów. Zaczął uzyskiwać nagrody i wyróżnienia. Pisano o nim również w branżowych czasopismach. Tą sielankę zaburzył pewien lokalny przedsiębiorca. Początkowo działał on w innej branży, ale postanowił rozszerzyć wachlarz oferowanych usług. Sprawdził, że mój klient nie chronił swojego znaku towarowego więc zgłosił go na siebie. Później pozwał mojego klienta żądając od niego zmiany nazwy pod którą działał. Tym samym podjął próbę przejęcia cudzej dobrze rozpoznawalnej marki.

Co zrobić gdy ktoś próbuje ukraść markę Twojej firmy?

Zawsze powtarzam, że najlepsza jest prewencja.

Wszystkie powyższe historie łączy jedno. Żaden z tych przedsiębiorców nie miał zarejestrowanego swojego znaku towarowego. Powinni dokonać zgłoszenia od razu jak poczuli, że ich biznes „chwycił”. To wyeliminowałoby wszystkie późniejsze problemy. Mogliby legitymować się wcześniejszą datą rejestracji znaku co skutecznie spacyfikowałoby działania konkurentów.

Jeżeli ktoś chce ukraść markę twojej firmy nie jesteś jednak bezbronny. Od zasady „kto pierwszy ten lepszy” są pewne wyjątki. Przepisy ustawy pwp mówią:

131 ust. 2 pkt 1

Nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony.

W orzecznictwie przyjmuje się, że w złej wierze działa ten, kto wie lub powinien wiedzieć, że prawo mu nie służy. Problem w tym, że udowodnienie złej wiary nie jest takie proste. A może się to okazać szalenie trudne, jeżeli zgłaszający zawczasu wszystko taktycznie przygotuje.

Niestety dla Ciebie Urząd Patentowy RP nie jest w stanie sprawdzić czy zgłaszający działa w złej wierze. W końcu teoretycznie może przecież mieć Twoją zgodę na rejestrację. Formalnie więc możesz powoływać się na zarzut złej wiary np. we wniosku o unieważnienie takiego znaku.

Tak jak Ci jednak wspomniałem na początku, wiąże się to z koniecznością wejścia w tryb sporny. A rozprawy będą się odbywały przed Urzędem Patentowym RP. W takim sporze może Cię reprezentować rzecznik patentowy. Musisz się jednak przy tym liczyć, że na jednej rozprawie się nie skończy. Tym samym cały proces może zając grubo ponad rok. Im sprawa bardziej skomplikowana, a strony zawzięte… tym wszystko rozciąga się w czasie.

A chodzi tutaj o być, albo nie być dla Twojej firmy. Jeżeli bowiem zostaniesz zmuszony do zmiany nazwy pod którą działasz to całkowicie znikasz z pola widzenia swoich klientów.

Na koniec zachęcam Cię do obejrzenia poniższego nagrania. Opowiadam w nim o kolejnym błędzie, który często popełniają przedsiębiorcy. Zadaję tam pytanie kto jest właścicielem Twojego firmowego logo. Ty czy nadal grafik, który je dla Ciebie stworzył?

Już wkrótce.

Pierwszy w Polsce.

Podcast na temat tajemnicy przedsiębiorstwa.

Zapraszam Was do wysłuchania intro. Dajcie znać, co o nim sądzicie.

 

Mam już nagrane dwa odcinki i właśnie nagrywam dwa następne. Tak mniej więcej za dwa, trzy tygodnie ruszam!

Nawet nie wiesz, ile przyjemności sprawiło mi nagrywanie dla Ciebie tych odcinków. Jeszcze o tym napiszę, ale odkryłem, że zawsze chciałem pracować w radiu.

Być może zauważyłeś, że ostatnio nieco mniej publikuję. Nie wynika to z mojego lenistwa. Wręcz przeciwnie, w tle odwalam tytaniczną pracę. Przygotowanie do nagrania podcastu to nie jest bułka z masłem. Wiesz ile czasu to zajmuje? Gdyby wiedział wcześniej, to bym się nad tym zastanowił, ale teraz nie mogę się już wycofać.

Nie teraz, gdy zobaczyłem Good Morning Vientam, Jak zostać królem i cztery sezony Przystanku Alaska. Zostały mi jeszcze dwa sezony. No i dalej szukam filmów o radiu. Napisz, jeżeli znasz jakieś warte obejrzenia.

Ramówka jest mniej więcej następująca:

002 – Crash test, czyli czy masz tajemnicę przedsiębiorstwa i co robić, gdy odchodzi Twój pracownik

003 – Pięć różnic pomiędzy tajemnicą przedsiębiorstwa a zakazem konkurencji

004 – Czyja jest lista klientów, pracownika, czy pracodawcy?

005 – Jak utworzyć tajemnicę przedsiębiorstwa

006 – Wywiad z Mikołajem Lechem na temat nieuczciwej konkurencji, znaków towarowych i tajemnicy przedsiębiorstwa

I wreszcie odcinek 007.

Zgadnij, o czym będzie : )

Spodobało Ci się intro? Daj znać, co o tym myślisz.

Tajemnica przedsiębiorstwa a wspólnicy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Maj 30, 2016

Zbliża się sezon zatwierdzania sprawozdań finansowych, więc jak zwykle pojawia się pytanie, co wspólnik może wiedzieć o spółce z ograniczoną odpowiedzialnością i czy sprawozdanie finansowe spółki stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa. Takie pytania pojawiają się najczęściej w spółkach, które mają wspólników niezaangażowanych w ich prowadzenie albo w spółkach, w których występuje spór między wspólnikami lub też jeden […]

Przeczytaj cały artykuł →

5 prostych słów. Powiedz to!

Kwiecień 18, 2016

No po prostu, ile można? Ile razy można słuchać tego samego? Postanowiłem sobie, że nie będę o tym pisał, bo komuś może być przykro, ale nie wytrzymałem. Po to przecież piszę ten blog, by Ci pomóc. Z drugiej strony, jeżeli nie jesteś stałym czytelnikiem mojego bloga, tylko wpadłeś tu na chwilę, bo akurat masz problem, […]

Przeczytaj cały artykuł →

Spór między wspólnikami i członkami zarządu, a odpowiedzialność członków zarządu za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa i zakazu konkurencji

Kwiecień 13, 2016

Rozstanie wspólnika ze spółką to bolesny proces. Nawet jeżeli jest następstwem sprzedaży udziałów na rzecz inwestora i wiąże się z otrzymaniem satysfakcjonującej ceny. Założyciel spółki traktuje swoje dzieło bardzo osobiście. Tym bardziej więc bolesne jest przymusowe rozstanie ze spółką, będące wynikiem konfliktu z pozostałymi wspólnikami. W wielu spółkach kapitałowych wspólnicy często pełnią jednocześnie funkcję członków […]

Przeczytaj cały artykuł →

Negatywne know-how i tajemnica przedsiębiorstwa

Luty 20, 2016

Jednym z elementów audytu tajemnicy przedsiębiorstwa jest ustalenie, jakie informacje mają dla firmy wartość gospodarczą. Rozmawiam na ten temat z klientami i bardzo często okazuje się, że taką wartość mają dla nich nie tylko informacje o tym, że coś działa, ale także informacje o tym, że coś nie działa. Informacje o niepowodzeniach, ślepych uliczkach. Co […]

Przeczytaj cały artykuł →

Jak chronić informacje: oznaczanie dokumentów elektronicznych znakiem wodnym POUFNE

Styczeń 5, 2016

To bardzo niemiłe uczucie, gdy wiesz, że Twoja baza danych znajduje się na serwerze konkurenta. Sytuacja jest jeszcze gorsza, gdy nie wiesz, jak to udowodnić. Prosty plik Word lub Excel może zawierać całą historię Twojej firmy. Co sprzedajesz, komu i za ile. Historię transakcji, ceny, marże, upusty, i tak dalej. Do tego dochodzą skany umów, […]

Przeczytaj cały artykuł →

E-kurs: Przeciwdziałanie nieuczciwej konkurencji w biurach rachunkowych

Grudzień 4, 2015

Jeśli zaglądałeś kiedykolwiek na stronę o mnie, to wiesz już, że przeciwdziałanie nieuczciwej konkurencji jest moją pasją zawodową. Właśnie dlatego prowadzę tego bloga. Dzielę się wiedzą, pomagam przedsiębiorcom radzić sobie z nieuczciwą konkurencją i nieuczciwymi pracownikami. Pomagam też pracownikom zgodnie z prawem odchodzić z pracy i podejmować nowe zatrudnienie lub rozpocząć biznes. Interesuję się tą […]

Przeczytaj cały artykuł →

Moje pierwsze nagranie – jako gość podcastu Mała Wielka Firma o tajemnicy przedsiębiorstwa

Listopad 21, 2015

Nie sądziłem, że będę miał taką możliwość. Słucham podcastów Marka Jankowskiego i Pawła Tkaczyka jak audycji radiowych od dawna. Fajnie się tego słucha, ale wiadomo, że w radiu nie każdy może wystąpić. A jak już człowiek ma swoje pięć sekund, to nawet nie zdąży powiedzieć najważniejszego. Tak też było ze mną. Byłem tak podekscytowany, że […]

Przeczytaj cały artykuł →