Slider

26 377,56 zł odszkodowania za przejęcie klientów przez pracownika. Bez umowy o zakazie konkurencji.

Obowiązek lojalności jest równy zakazowi konkurencji

Sąd Apelacyjny w Poznaniu przyznał pracodawcy odszkodowanie od pracownika w wysokości 26.377,56 zł za przejęcie klientów (wyrok z dnia 29 kwietnia 2010 r., III APa 3/10).

Dlaczego ta sprawa jest ciekawa? Ponieważ sąd przyznał odszkodowanie za przejęcie klientów, mimo że nie zawarto umowy o zakazie konkurencji.

Nasuwa się oczywiste pytanie, na jakiej podstawie? Dlaczego pracownik ma płacić odszkodowanie za prowadzenie działalności konkurencyjnej, mimo że nie podpisał umowy o zakazie konkurencji. Przecież kodeks pracy przewiduje możliwość zawarcia umowy o zakazie konkurencji w czasie trwania umowy o pracę, a skoro jej nie podpisano, to pracownik powinien mieć prawo prowadzić taką działalność?

Sąd uznał, że obowiązek lojalności jest równy zakazowi konkurencji.

Zanim przejdę do omówienia sprawy muszę zaznaczyć, że obowiązek lojalności wobec pracodawcy obowiązuje tylko w czasie trwania umowy o pracę. Po jej rozwiązaniu ustaje zarówno obowiązek lojalności, jak i ewentualny umowny zakaz konkurencji w czasie trwania umowy o pracę.

Jeżeli pracodawca chce uchronić się przed przejęciem klientów po rozwiązaniu umowy o pracę, powinien zawrzeć umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy oraz utworzyć tajemnicę przedsiębiorstwa.

W konkurencji z pracownikiem, pracodawca jest bez szans

Sąd zauważył również coś, o czym pracodawcy wiedzą od dawna.

Otóż gdy pracownik konkuruje z pracodawcą, pracodawca jest na przegranej pozycji.

Dlaczego? Ponieważ to pracownik zna zasady działania pracodawcy i ta wiedza zapewnia mu nieuczciwą przewagę.

Zdaniem sądu w sytuacji, gdy pracownik konkuruje własną działalnością gospodarczą z pracodawcą, pozycja pracodawcy jako konkurenta jest znacznie osłabiona w stosunku do konkurencyjnej firmy pracownika. Pracownik zna bowiem mechanizmy rynkowe i zasady działania pracodawcy i ta wiedza pozwala mu na elastyczne prowadzenie własnej działalności gospodarczej.

W rozpoznawanej sprawie pozwany świadczył usługi na rzecz klientów swojego pracodawcy, co sąd ocenił jako działanie na szkodę pracodawcy.

Obowiązek lojalności wobec pracodawcy

Obowiązek lojalności pracownika wobec pracodawcy wynika przepisu art. 100 § 2 pkt 4 k.p. Zgodnie z tym przepisem pracownik powinien dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę.

Jak należy rozumieć ten przepis w kontekście zakazu konkurencji?

Nie ulega wątpliwości, że działalność gospodarczą prowadzi się w celu osiągnięcia zysku. Jeżeli zatem pracownik prowadzi działalność gospodarczą konkurencyjną wobec pracodawcy, to zachodzi sprzeczność interesów pracodawcy i pracownika. Co więcej, ta sprzeczność interesu jest oczywista. Nie da się bowiem pogodzić bezkolizyjnie pracy u pracodawcy, prowadzącego działalność konkurencyjną wobec działalności pracownika, z własną działalnością gospodarczą.

Zdaniem sądu prowadzenie działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy stanowi naruszenie obowiązku dbania o dobro zakładu pracy, który jest podstawowym obowiązkiem pracowniczym zgodnie z przepisem art. 100 § 2 pkt 4 k.p.

Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym

Pracodawca w ramach swojej działalności gospodarczej wykonywał instalacje teletechniczne, elektryczne, montaż central telefonicznych i alarmowych oraz usługi ogólnobudowlane.

W tym celu zatrudnił pozwanego, który zajmował się obsługą klientów, negocjował umowy, zakres robót, wysokość wynagrodzenia, nawiązywał nowe kontakty, składał oferty w odpowiedzi na zapytania klientów, świadczył usługi serwisowe, montażu urządzeń oraz prace budowlane polegające na układaniu kabli i wykonywaniu wykopów. Pozwany został zatrudniony na stanowisku kierownika serwisu.

Pozwany otrzymał do dyspozycji samochód służbowy, laptop wraz z oprogramowaniem oraz służbowy telefon komórkowy.

Pozwany pracownik miał dostęp do tajemnic firmy, znał marże na sprzedawane urządzenia, roboczogodziny, przygotowywał oferty dla kontrahentów, znał ceny urządzeń, miał dostęp do informacji technicznych i kontrahentów. Sporządzał kosztorysy i sprawdzał oferty pod względem technicznym. Oferty zweryfikowane przez pracownika były następnie akceptowane przez pracodawcę i wysyłane do klienta.

W czasie trwania umowy o pracę pracownik otwarł własną działalność gospodarczą, lecz nie poinformował o tym pracodawcy. W ramach tej działalności gospodarczej początkowo współpracował z firmami, które nie były klientami powoda. Po jakimś czasie zaczął jednak sprzedawać swoje usługi na rzecz podmiotów, które były klientami pracodawcy, przejmując w ten sposób klientów pracodawcy.

Pracownik sprzedał 19 klientom swojego pracodawcy usługi o wartości 175 850,40 zł.

Sąd przyjął, że szkoda pracodawcy równa jest utraconemu zyskowi, jaki pracodawca osiągnąłby, gdyby sam wykonywał przejęte zlecenia. Ustalono, że jest to 15% wartości zleceń, czyli  26.377,56 zł.

Jakie są wnioski dla pracowników i pracodawców

Zdaniem sądu pracodawca utracił klientów wskutek nielojalnego zachowania pracownika, którego postępowanie naruszyło regułę art. 100 § 2 pkt 4 k.p. Pracownik „przejmując” klientów pracodawcy, umyślnie wyrządził mu szkodę, a więc jest on obowiązany do jej naprawienia w pełnej wysokości, obejmującej również utracony zysk (art. 122 k.p.).

Sąd uznał, że decydujące znaczenie ma zachowanie pracownika, a nie klienta, których chce skorzystać z usług pracownika prowadzącego własną działalność gospodarczą.

Klient jest zainteresowany w uzyskaniu jak najlepszego efektu pod względem cenowym i jakościowym. To są kryteria, które decydują o wyborze usługodawcy. Pozwany jako pracownik, dbając o interesy pracodawcy, był zobowiązany działać na rzecz swojego pracodawcy i nie dopuścić, aby klient rezygnował z usług pracodawcy.

Dlatego też oferowanie przez pozwanego pracownika usług dla byłych klientów pracodawcy należy ocenić jako działanie pozwanego na szkodę pracodawcy.

Kiedy działalność konkurencyjna nie narusza obowiązku lojalności

Sąd bardzo jasno zakreślił granicę pomiędzy dozwolonym prowadzeniem działalności konkurencyjnej,  a zakazanym konkurowaniem z pracodawcą.

Otóż jedynie jednoznaczne dowody potwierdzające, że pracownik prowadzący działalność konkurencyjną rezygnuje ze współpracy z klientami swojego pracodawcy, pozwolą na uznanie, że postępuje w stosunku do pracodawcy zgodnie z regułą przepisu art. 100 § 2 pkt 4 k.p.

Lojalna postawa pracownika w stosunku do pracodawcy, polegająca na rezygnacji ze świadczenia usług na rzecz klientów pracodawcy, wyklucza zarzut działania na szkodę pracodawcy.

Więcej: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 29 kwietnia 2010 r., III APa 3/10.

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:

e-mail: robert.solga@solga.pl

tel.: + 48 604 239 125

Podobał Ci się ten artykuł? Zapisz się na na newsletter i bądź na bieżąco.

free newsletter templates powered by FreshMail

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Robert Styczeń 20, 2014 o 21:35

Napisał Pan „..Zanim przejdę do omówienia sprawy muszę zaznaczyć, że obowiązek lojalności wobec pracodawcy obowiązuje tylko w czasie trwania umowy o pracę. Po jej rozwiązaniu ustaje zarówno obowiązek lojalności, jak i ewentualny umowny zakaz konkurencji w czasie trwania umowy o pracę.” Bardzo mi to odpowiada bo wlasnie jestem w takiej sytuacji. Umowa rozwiązana za porozumieniem i zaczynam działać w innej firmie, sprzedaje to samo kilku kluczowym klientom z poprzedniego zakladu . Dodam tylko że klienci nie są powiązani żadnymi pisemnymi umowami-kontraktami itd. W sumie moze podjechać każdy, dać lepszą cenę i sprzedać towar.Czy według Pana w takiej sytuacji nic mi nie grozi? A co z ustawowym 3 letnim czasem w którym powinienem się powstrzymywać od działań konkurencyjnych. Na moje oko trochę się to wszystko wyklucza.. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam Robert

Odpowiedz

Robert Solga Styczeń 21, 2014 o 09:16

Witam, nie ma tu żadnej sprzeczności. Gdy nie ma Pan umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, jedyne ograniczenia w pozyskiwaniu klientów byłego pracodawcy to tajemnica przedsiębiorstwa (która obowiązuje 3 lata od ustania stosunku pracy, o ile w umowie nie postanowiono inaczej) oraz inne zasady uczciwej konkurencji, takie jak zakaz nakłaniania klientów do rozwiązywania umów, zakaz rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o byłym pracodawcy itp.
Więcej na ten temat znajdzie Pan w tych wpisach o tajemnicy przedsiębiorstwa i listach klientów, np.:

Pracownik z własną listą klientów. Część 1. http://tajemnica-przedsiebiorstwa.pl/pracownik-z-wlasna-lista-klientow/
Pracownik z własną listą klientów. Część 2. http://tajemnica-przedsiebiorstwa.pl/pracownik-z-wlasna-lista-klientow-czesc-2/

Pozdrawiam
Robert Solga

Odpowiedz

Grzegorz Lipiec 28, 2016 o 16:36

Witam
Czy w przypadku umowy o pracę, można wydłużyć okres obowiązywania tajemnicy przedsiębiorstwa? Nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi.

Odpowiedz

Robert Solga Lipiec 28, 2016 o 17:07

Proszę zobaczyć tutaj:

Odpowiedz

Grzegorz Lipiec 28, 2016 o 21:16

zabrakło linka. Jeśli chodzi Panu o ten artykuł: http://tajemnica-przedsiebiorstwa.pl/jak-dlugo-trwa-tajemnica-przedsiebiorstwa/ – jest w nim zastrzeżenie, że „można, ale…”

Anna Luty 17, 2014 o 14:04

Jestem jako pracodawca w podobnej sytuacji … Pracownik prowadził przez rok działalność konkurencyjną (biuro rachunkowe) nie tylko w wynajętym przeze mnie lokalu ale i na moim sprzęcie (komputer, programy, drukarka). Bez mojej wiedzy założył firmę i 2 klientów zerwało ze mną umowę i podpisało z pracownikiem na śmieszną kwotę 100 zł ( pracownik ma rentę i nie może wykazywać faktycznych dochodów) a nowi potencjalni klienci przychodzący do biura podpisywali umowę z pracownikiem… nie zabezpieczyłam się zakazem konkurencji. Mam skopiowany cały dysk, na którym są bezsporne dowody braku lojalności. Adwokat powiedział, że nie mam żadnych szans na jakąkolwiek rekompensatę szkód – gdyż nie mam podpisanego zakazu konkurencji … w takim razie już nic nie wiem…

Odpowiedz

Robert Solga Luty 17, 2014 o 14:20

Mam wrażenie, biorąc pod uwagę moje ostatnie doświadczenia, że biura rachunkowe należą do grupy podwyższonego ryzyka. Diabeł tkwi w szczegółach, niemniej na pierwszy rzut oka wydaje się, że Pani sprawa jest podobna do tej, która jest opisana w artykule. Odszkodowania można dochodzić także wtedy, gdy nie ma umowy o zakazie konkurencji. Trzeba tylko wykazać jego wysokość.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: