Prawdopodobnie ten właśnie wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 5 grudnia 2013 r., sygn. akt V CSK 30/13. Relacje prasowe nie podają sygnatury akt sprawy, jednak biorąc pod uwagę podobieństwa w przedmiocie działalności konkurencyjnej można przypuszczać, że chodzi o ten wyrok. Sprawdzę to, jak tylko ukaże się uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego. Zresztą, nawet gdyby chodziło o inny wyrok, to i tak warto się zapoznać z tą sprawą, gdyż jest bardzo ciekawa.

Wyrokiem z dnia 4 września 2012 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zasądził od zleceniobiorcy karę umowną w wysokości 82.323 zł za naruszenie zakazu konkurencji zastrzeżonego w umowie cywilnoprawnej. Cały wyrok z uzasadnieniem możesz znaleźć tutaj, natomiast poniżej zapraszam do analizy sprawy.

Podsumowanie sprawy: zakaz konkurencji może być nieodpłatny

Najważniejszy wniosek wynikający z tej sprawy, to nie możliwość zawierania zakazu konkurencji w umowach zlecenia, której nikt nie kwestionował, gdyż wynika z zasady swobody umów, ale to, że zakaz konkurencji w umowie cywilnoprawnej może być nieodpłatny.

Pozwany zleceniobiorca był przedstawicielem handlowym prowadzącym oddział zleceniodawcy. Umowa została zawarta w ramach działalności gospodarczej zleceniobiorcy, a wynagrodzenie, poza stałą częścią służącą pokryciu kosztów prowadzenia oddziału, stanowiło prowizję od wartości sprzedaży. W umowie zastrzeżono zakaz konkurencji na czas określony, ale nieodpłatnie.

W czasie procesu zleceniobiorca bronił się między innymi tym, że w rzeczywistości była to umowa o pracę. Sąd nie podzielił tego argumentu i uznał, że była to jednak umowa o świadczenie usług, a zakaz konkurencji bez wynagrodzenia został zastrzeżony zgodnie z prawem.

Z okoliczności sprawy można podejrzewać, że był to typowy przykład samozatrudnienia. Tę samą pracę można było wykonywać w ramach umowy o pracę, ale strony wybrały inną formę współpracy. Dlatego ten wyrok jest korzystny dla pracodawców.

Trzeba jednak pamiętać, że o takim rozstrzygnięciu zadecydowały okoliczności sprawy. Zanim zaczniesz stosować nieodpłatny zakaz konkurencji na masową skalę, zalecam byś zapoznał się ze stanem faktycznym, w jakim wyrok został wydany. Nie każda umowa o świadczenie usług jest taka sama.

Analiza wyroku

Dopuszczalność zakazu konkurencji w umowach cywilnoprawnych nie budzi wątpliwości

To, że zakaz konkurencji w umowach o świadczenie usług jest dopuszczalny, nie ulegało dotychczas wątpliwości. Wynika to z zasady swobody umów. Jedyne ograniczenia, z jakimi muszą zmierzyć się strony, wynikają z zasad współżycia społecznego.  To one mogą sprawić, że w niektórych sytuacjach zakaz konkurencji będzie nieważny. Z uwagi na to, że zasady współżycia społecznego stanowią prawny wentyl bezpieczeństwa, nie jest możliwe przyjęcie jednej, sztywnej reguły. Każda sprawa musi być oceniana indywidualnie, w oparciu o jej okoliczności.

Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy strony zawrą umowę agencyjną. Przesłanki ważności zakazu konkurencji w umowie agencyjnej są precyzyjnie określone w przepisach art. 7646 i n. Kodeksu cywilnego.

Jak wyglądała umowa pomiędzy stronami

Strony łączyła umowa, w której pozwany, prowadzący działalność gospodarczą, zobowiązał się do dokonywania dla powoda określonych czynności. Pozwany prowadził oddział powoda w wynajętych od powoda pomieszczeniach biurowych. Godziny pracy pozwanego w oddziale powoda, prowadzonym przez pozwanego, nie były ściśle określone, niemniej pozwany w razie potrzeby wzięcia urlopu miał o tym informować powoda.

Zgodnie z umową pozwany miał samodzielnie ustalić sobie czas i miejsce wykonywania zleconych czynności oraz samodzielnie poszukiwać klientów. W uzasadnionych przypadkach pozwany mógł powierzyć zlecone mu czynności osobom trzecim po uzyskaniu pisemnej zgody powoda.

W umowie pozwany przyjął na siebie zobowiązanie do zachowania tajemnicy wszelkich informacji uzyskanych w związku z jej wykonaniem w czasie trwania umowy oraz w okresie jednego roku po jej rozwiązaniu, w tym do nie prowadzenia działalności konkurencyjnej oraz wykonywania jakiejkolwiek innej pracy w firmie konkurencyjnej.

Jako działalność konkurencyjną strony określiły w szczególności serwis, produkcję, sprzedaż ploterów tnących i graficznych oraz oprogramowania do nich, a także materiałów eksploatacyjnych. Zakaz ten dotyczył świadczenia pracy w oparciu o umowę o pracę, jak również pracy wykonywanej w ramach własnej działalności gospodarczej lub na innej podstawie.

W przypadku naruszenia tego zobowiązania powód miał prawo żądać kary umownej w wysokości 10-krotnego średniego wynagrodzenia pozwanego liczonego za okres ostatnich 6 miesięcy.

Odejście do konkurencji

W styczniu 2011 r. pozwany wypowiedział umowę z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia. W marcu 2011 r. pozwany nawiązał współpracę z firmą, która jest jednym z wiodących w Europie oraz w Polsce dystrybutorów mediów, papierów poligraficznych i biurowych oraz materiałów dla reklamy wielkoformatowej i wizualnej – i w tym zakresie jej działalność pokrywa się z działalnością powoda.

Jak ustalono, firm o podobnej ofercie jest w Polsce niewiele i utrata kilku procent klientów może przekładać się na bardzo duże straty finansowe. Przedstawiciele takich firmy znają dobrze odbiorców produktów i ich numery telefonów kontaktowych, w związku z tym przechodząc do konkurencyjnej firmy zabierają ze sobą cenne informacje.

Pozwany został zatrudniony w tej konkurencyjnej spółce na stanowisku regionalnego przedstawiciela sprzedaży na podstawie umowy o pracę i był odpowiedzialny za sprzedaż produktów oferowanych przez tę spółkę i pozyskiwanie odbiorców, w tym pozyskiwanie klientów na rynku, na którym wcześniej spółka nie działała.

Zakres jego obowiązków nie obejmował sprzedaży atramentów, materiałów eksploatacyjnych do ploterów oraz samych ploterów, a także folii w szerokim zakresie, niemniej jednak pozwany przedstawiał klientom pozostającym w stałych stosunkach gospodarczych ze spółką  ofertę na takie materiały jak: papiery powlekane, banery, folie, roll-up, smooth display, mesh z podkładami, fototapety, laminaty podłogowe, sporadycznie też filtry do atramentów, wycieraczki do głowic i inne.

Utrata 50% obrotów

Analiza przychodów firmy powodowej za ostatnie 5 lat i przeciętnego miesięcznego obrotu oddziału, dla którego pozwany świadczył swoje usługi, wykazała, że po rozwiązaniu umowy przez pozwanego obroty powoda zmalały prawie o 50%, a powód z odejściem pozwanego utracił znaczną część kontrahentów.

W okresie obowiązywania umowy pozwany sporządzał dla powoda cotygodniowe tabele osiągnięć, w których wskazywał, że spółka w której później podjął pracę jest poważną konkurencją dla powoda jeśli chodzi o rynek materiałów eksploatacyjnych, konkurencyjnych cen i oferowanych produktów. Informację taką pozwany zamieszczał w danych o „ruchach konkurencji”. Spółka ta wzmogła swoją działalność na rynku w momencie, gdy pozwany zakończył współpracę z powodem.

Wezwanie do zapłaty i sprawa sądowa, wyrok Sądu Okręgowego

Powód w lipcu 2011 r. wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 113.021 zł tytułem kary umownej przewidzianej w § 10 umowy stron, wskazując, że podstawą jej naliczenia jest podjęcie przez pozwanego działalności konkurencyjnej. Pozwany odmówił zapłaty uznając, że roszczenie powoda pozbawione jest podstawy prawnej. W tej sytuacji powód wytoczył powództwa o zapłatę kary umownej.

Sąd Okręgowy w Opolu w pełni uznał stanowisko powoda za uzasadnione i zasądził na jego rzecz kwotę 113.021 zł. Od tego wyroku pozwany wniósł apelację.

Jak bronił się pozwany

Pozwany w apelacji bronił się, twierdząc między innymi, że:

  1. w rzeczywistości podpisana pomiędzy nim a powodem umowa była umową o pracę. W związku z tym zakazane było ustanowienie zakazu konkurencji po ustaniu umowy bez zastrzeżenia na rzecz pozwanego wynagrodzenia, co wynika z art. 1012 k.p.,
  2. nawet gdyby przyjąć, że strony nie zwarły umowy o pracę, lecz umowę o świadczenie usług, to wprowadzony do tej umowy zakaz konkurencji bez odszkodowania za okres trwania zakazu jest nieważny, gdyż narusza zasadę swobody umów i zasady współżycia społecznego (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c.),
  3. nawet gdyby przyjąć, że strony nie zawarły umowy o pracę, to zawarły umowę agencyjną, zatem zakaz konkurencji jest nieważny, gdyż został zastrzeżony z naruszeniem przepisu art.  764 6 § 1 k.c., który wymaga, by zakaz konkurencji dotyczył grupy klientów lub obszaru geograficznego, objętych działalnością agenta, oraz rodzaju towarów lub usług stanowiących przedmiot umowy,
  4. firma, w której podjął pracę po rozwiązaniu umowy z powódki, nie prowadzi działalności konkurencyjnej względem powódki.

Co stwierdził Sąd Apelacyjny

Sąd Apelacyjny potwierdził, że strony nie zawarły umowy o pracę, ani umowy agencyjnej.

Brak umowy o pracę

Nie można umowy między stronami uznać za umowę o pracę, gdyż pozwany wykonywał obowiązki wynikające z tej umowy w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, wystawiając w tym charakterze faktury za świadczone usługi. Dodatkowo w łączącym strony stosunku prawnym brak było elementu podległości pracowniczej, a pozwany mógł powierzyć wykonywanie zleconych mu czynności osobom trzecim, co też odróżnia ten stosunek od stosunku pracy.

Brak umowy agencyjnej

Łącząca strony umowa nie stanowiła również umowy agencyjnej określonej w art. 758 k.c., co wynika z innego niż w umowie agencyjnej zakresu obowiązków pozwanego, określonego w załączniku do umowy.

Jest umowa o świadczenie usług

Strony zawarły umowę, która nazwą i treścią odpowiadała umowie o świadczenie usług, przewidzianej w art. 750 k.c. Zgodnie z tym przepisem do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Konsekwencją uznania, że stron nie łączyła umowa o pracę ani umowa agencyjna jest przyjęcie, że nie doszło do naruszenia przez przepisów kodeksu pracy albo kodeksu cywilnego dotyczących umowy agencyjnej. Zarzuty nieważności zakazu konkurencji z tego powodu okazały się chybione. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia zasad współżycia społecznego. Z przyczyn rachunkowych doszedł do wniosku, że należy obniżyć karę umowną do kwoty 82.323 zł.

Wnioski

Jeżeli umowa cywilnoprawna zawierana jest między przedsiębiorcami, strony mają większe możliwości w kształtowaniu zakazu konkurencji i możne on być nieodpłatny. Trzeba oczywiście pamiętać również o takich elementach rzutujących na skuteczność umowy, jak rozsądny okres zakazu konkurencji i zakres działalności konkurencyjnej.

W tej sprawie sąd ujrzał dwu równorzędnych przedsiębiorców. Inaczej może być jednak oceniona sytuacja samozatrudnienia, w której przedsiębiorca w rzeczywistości wykonuje umowę w warunkach podporządkowania i nie ma prawa do podzlecenia jej osobom trzecim.

Jak wspomniałem, omawiany wyrok był prawdopodobnie oceniany przez Sąd Najwyższy. Uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego na pewno rzuci dodatkowe światło na sprawę, tym bardziej że w relacjach prasowych jest mowa o tym, że Sąd zwrócił uwagę na obowiązek lojalności stron. Z niecierpliwością czekam na uzasadnienie.

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 4 września 2012 r., sygn. akt  I A Ca 834/12, utrzymujący w części w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Opolu z dnia 22 lutego 2012 r. sygn. akt VI GC 137/11.

Bądź na bieżąco!

Zapisując się, wyrażasz zgodę na przesyłanie na podany adres e-mail informacji o nowościach, produktach, usługach, promocjach i ofertach bloga Tajemnica Przedsiębiorstwa.

Wiadomości wysyłam nieczęsto, a Twoje dane będą u mnie bezpieczne.

Zapisałeś się, sprawdź swoją skrzynkę e-mail i potwierdź chęć otrzymywania moich listów.