Nieuczciwy pracownik

Nieuczciwy pracownik

Nie wierzysz, że nieuczciwy pracownik trafi się właśnie Tobie? Przeczytaj co zdarza się innym, niech to będzie ćwiczenie na wyobraźnię.

Wyobraź sobie własną firmę. Zapewne masz kogoś, kto zajmuje się sprzedażą. Wyobraź sobie, że jest to menedżer do spraw sprzedaży, albo jeszcze lepiej, dyrektor handlowy. Sprzedaż firmy od lat rośnie w rozsądnym tempie. Niektórzy klienci zwiększyli ilość zamówień, niektórzy klienci zrezygnowali ze współpracy, pozyskano nowych, jak to w firmie. Generalnie sprzedaż firmy wzrasta, więc jesteś zadowolony.

Któregoś dnia do twojej firmy trafia dostawa, której nie zamawiałeś. Okazuje się, że przez przypadek. Jest do innej firmy. Nie znasz jej, ale z ciekawości sprawdzasz. Nazwa spółki nic ci nie mówi, więc sprawdzasz w KRS na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Nazwisko członka zarządu również nic ci nie mówi, ale nazwisko wspólnika jest już znajome. To żona twojego dyrektora handlowego. Znasz ją, widywałeś na imprezach firmowych.

Jeszcze o tym nie wiesz, ale wkrótce będziesz to wiedział. Wyniknie to z analizy maili i innego materiału dowodowego. Firma żony twojego dyrektora handlowego obsługuje klientów, którzy zrezygnowali ze współpracy z twoją firmą kilka lat temu, rok temu i w zeszłym miesiącu. Obsługuje też tych klientów, którzy by do ciebie trafili, ale zostali do niej przekierowani. Bez dużego zdziwienia dowiesz się też, że zamówienia do dostawców w imieniu firmy swojej żony wysyłał twój dyrektor handlowy.

Całe szczęście, że to tylko ćwiczenie na wyobraźnię, prawda?

Ale niesmak pozostał.

Zobacz w takim razie, co mógłbyś zrobić, gdyby ta przykra sytuacja wydarzyła się w rzeczywistości.

(więcej…)

Odpowiedzialność wspólnika spółki jawnej za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa i zakazu konkurencji 

Tajemnica przedsiębiorstwa i zakaz konkurencji w spółce jawnej. Odpowiedzialność wspólnika.

Spory między wspólnikami spółek istnieją tak długo, jak długo istnieją spółki.

Wspolnicy

Mają one różne przyczyny. Jedną z częstszych przyczyn jest to, że wspólnikom nie jest już dalej po drodze.

Zdarza się. Nawet małżeństwa ulegają rozwiązaniu, więc dlaczego miałoby to nie dotyczyć spółek?

Wyjście wspólnika ze spółki, jeżeli odbywa się w ramach sporu, jest procesem bolesnym dla spółki i pozostałych wspólników.

Zdarza się, że w takiej sytuacji któraś ze stron postanawia iść na skróty i przejąć potencjał spółki bez rozliczeń z pozostałymi wspólnikami, albo proponuje rozliczenia rażąco zaniżone. Szczególnie często zdarza się to w ramach rozliczeń ze spadkobiercami wspólnika, zapewne według zasady, że nieobecni nie mają głosu.

Jest to silna pokusa. Na tyle silna, że wspólnik który w takiej sytuacji ma silniejszą pozycję często postanawia otworzyć własną działalność gospodarczą lub otworzyć inną spółkę w celu przejęcia klientów i biznesu. I w wielu sytuacjach mu się to udaje, gdyż idą za nim pracownicy, klienci i dostawcy.

Zdarza się, że nie robi tego otwarcie, tylko przez podstawione osoby. Może też po prostu skontaktować osobę trzecią z klientami i dostawcami. Możliwości i stanów faktycznych jest naprawdę bardzo dużo.

Trzeba wiedzieć, że rozwiązania siłowe mają krótkie nogi.

Choćby z tego powodu, że wspólnik spółki jawnej jest z mocy prawa związany zakazem konkurencji wobec spółki. Bez podpisywania żadnej umowy. To samo dotyczy tajemnicy przedsiębiorstwa.

Do tego należy dodać odpowiedzialność cywilną za dopuszczenie się innych czynów nieuczciwej konkurencji (art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji), czynów niedozwolonych (art. 415 Kodeksu cywilnego), a także odpowiedzialność karną (na przykład art. 23 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, art. 266 i 296 a Kodeksu karnego).

Ustawowy zakaz konkurencji i obowiązek lojalności wspólnika spółki jawnej

Kodeks spółek handlowych nakłada na wspólnika spółki jawnej dwa obowiązki:

1) obowiązek powstrzymania się od wszelkiej działalności sprzecznej z interesami spółki, zwany obowiązkiem lojalności, oraz

2) zakaz zajmowania się interesami konkurencyjnymi, bez wyraźnej lub domniemanej zgody pozostałych wspólników, w szczególności uczestniczenia w spółce konkurencyjnej jako wspólnik spółki cywilnej, spółki jawnej, partner, komplementariusz lub członek organu spółki (art. 56 Kodeksu spółek handlowych).

W razie naruszenia powyższych obowiązków wspólnik zobowiązany jest do naprawienia szkody, jaką wyrządził spółce, a także wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści (art. 57 § 1 k.s.h.).

Naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa

Spółka jawna i jej wspólnicy to dwa różne podmioty. Wynika to wprost z przepisów art. 8 i 28 k.s.h.

Klientela, renoma, tajemnica przedsiębiorstwa, czyli między innymi tajemnice handlowe, stanowią własność spółki, a nie wspólnika. Nawet jeżeli wspólnik pracował nad ich wytworzeniem.

Tak więc informacje o klientach, ich potrzebach, dane teleadresowe, dane o dostawcach i stosowanych cenach, jeżeli spełniają odpowiednie przesłanki, stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa spółki.

Przekazanie tych informacji osobom trzecim lub wykorzystanie ich przez wspólnika w innym interesie, niż interes spółki, stanowi naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa spółki. Co z kolei rodzi odpowiedzialność cywilną, jak i karną.

Czyny nieuczciwej konkurencji i inne delikty

Naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa nie jest jedynym czynem nieuczciwej konkurencji, jaki może zostać popełniony przez wspólnika na szkodę spółki jawnej. Przykładowo można wskazać na następujące czyny nieuczciwej konkurencji, które są popełniane w podobnych sytuacjach:

  • wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa,
  • nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy,
  • pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie,
  • rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o sytuacji prawnej lub organizacyjnej spółki, na przykład twierdzenie, że działalność spółki zostanie przejęta przez inną firmę.

Nawet gdyby w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie było typowego czynu nieuczciwej konkurencji, pasującego wprost do nieuczciwego zachowania wspólnika, to można skorzystać z tak zwanej klauzuli generalnej, która mówi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta (art. 3 ust. 1 u.z.n.k.).

Ponadto oczywiście pozostaje odpowiedzialność ogólna na podstawie art. 415 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Odpowiedzialność karna

O odpowiedzialności karnej za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa pisałem już w innym artykule.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na dodatkowe podstawy odpowiedzialności karnej, jakie mogą wchodzić w grę w razie popełnienia czynów nieuczciwej konkurencji przez wspólnika spółki jawnej, to jest art. 296 k.k. i art. 296 lit. a k.k.

Zgodnie z przepisem art. 296 § 1 k.k., kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Powyższy przepis wymaga, by szkoda była znaczna, czyli przekraczająca 200.000 zł. Takiego wymogu nie ma już w przesłankach odpowiedzialności karnej na podstawie przepisu art. 296 lit. a § 1 k.k.

W myśl art. 296 lit. a § 1 k.k. kto pełniąc funkcję kierowniczą w jednostce organizacyjnej wykonującej działalność gospodarczą lub pozostając z nią w stosunku pracy, umowy zlecenia lub umowy o dzieło, żąda lub przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, w zamian za nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku mogące wyrządzić tej jednostce szkodę majątkową albo stanowiące czyn nieuczciwej konkurencji lub niedopuszczalną czynność preferencyjną na rzecz nabywcy lub odbiorcy towaru, usługi lub świadczenia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

We wszystkich tych wypadkach w ramach postępowania karnego można żądać, by sąd orzekł obowiązek naprawienia szkody (art. 46 Kodeksu karnego).

Podsumowanie

Jak widać, możliwości pociągnięcia wspólnika spółki jawnej do odpowiedzialności wobec spółki i pozostałych wspólników jest wiele. Sięganie do nich powinno być jednak ostatecznością.

Spór pomiędzy wspólnikami z reguły odbija się negatywnie na sytuacji gospodarczej spółki. Z drugiej strony, jeżeli weźmiemy pod uwagę czas trwania postępowań i ich koszty, to rezultat sporu często oscyluje wokół racjonalnych wyliczeń stron.

Dlatego zawsze najkorzystniej jest załatwić sprawę polubownie, w drodze negocjacji.

Czasami jednak stajemy przed ścianą i nie ma wyboru.

Cyberprzestępczość w branży turystycznej

Breaking News Screen over red backgroundNaruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa często wiąże się z popełnieniem przestępstwa komputerowego. Jest to zrozumiałe, biorąc pod uwagę fakt, że większość wartościowych informacji przechowywanych jest w systemach informatycznych.

Poniżej opisuję sprawę dotyczącą branży turystycznej, chociaż w codziennym życiu taka sytuacja przytrafia się firmom działającym w każdej branży. Firmy turystyczne, podobnie jak firmy działające w branży pośrednictwa finansowego i ubezpieczeniowego, należą jedynie do grupy podwyższonego ryzyka.

Nieuczciwa konkurencja w branży turystycznej

Poznańskie biuro podróży Fun Club zarzuciło swojemu konkurentowi nieuczciwą konkurencję, włamanie na serwer, kopiowanie danych klientów, informacji o sprzedaży i atrakcyjności poszczególnych kierunków wycieczek. Proceder miał polegać na tym, że informatyk konkurencyjnego biura podróży miał przez rok posiadać nielegalny dostęp do serwera i kopiować dane. W tym czasie miało dojść do prawie 3000 logowań.

Jak twierdzi członek zarządu biura podróży Fun Club, konkurencyjne biuro podróży Oskar, również z Poznania, poznało jego politykę cenową i dane klientów, a następnie zaczęło wysyłać im oferty z niższą ceną. W konsekwencji nastąpiła utrata części klientów. Firma Oskar zaprzecza tym zarzutom oraz twierdzi, że sama właśnie pada ofiarą nieuczciwej konkurencji. Obecnie sprawa jest przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez policję i nadzorowanego przez Prokuraturę Rejonową w Poznaniu. Więcej na ten temat można przeczytać w tym artykule autorstwa Łukasza Cieśli w serwisie Gloswielkopolski.pl. Na dzień dzisiejszy sprawa jest „rozwojowa”. Jak było naprawdę, dowiemy się.

Tajemnica przedsiębiorstwa i przestępstwo komputerowe

Gdyby twierdzenia poszkodowanego biura podróży okazały się prawdziwe, w grę wchodziłyby co najmniej cztery przestępstwa. Dwa z nich to oczywiście przestępstwa naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa, przewidziane w art. 23 ust. 1 i ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Pozostałe dwa to przestępstwa przeciwko ochronie informacji opisane w art. 266 i 267 Kodeksu karnego.

Jeżeli informatyk biura podróży, któremu zarzuca się nielegalne działania, był wcześniej pracownikiem poszkodowanego konkurenta, to ponosić będzie odpowiedzialność na podstawie art. 23 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z tym przepisem przestępstwo popełnia ten, kto wbrew obowiązkowi w stosunku do byłego pracodawcy ujawnia innej osobie informację stanowiącą tajemnicę przedsiębiorstwa, jeżeli wyrządza to poważną szkodę przedsiębiorcy. Dodatkową podstawę odpowiedzialności stanowi przepis art. 266 Kodeksu karnego, który dla istnienia przestępstwa nie wymaga, by bezprawne działanie wyrządziło poważną szkodę.

Jeżeli informatyk nie był wcześniej pracownikiem poszkodowanego biura i nie był zobowiązany do zachowania poufności informacji, to i tak może on ponosić odpowiedzialność karną za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa. Takiej sytuacji dotyczy przepis art. 23 ust. 2 uznk, zgodnie z którym karze podlega ten, kto uzyskawszy bezprawnie informację stanowiącą tajemnicę przedsiębiorstwa, ujawnia ją innej osobie lub wykorzystuje we własnej działalności gospodarczej. Jest oczywiste, że pozyskanie informacji poprzez logowanie się na cudzy serwer bez upoważnienia stanowi bezprawne uzyskanie informacji. Na tej samej podstawie odpowiedzialność ponosić będzie pracodawca informatyka.

Cyberprzestępstwo – bezprawny dostęp do systemu

Najciekawsze jest jednak to, że w omawianej sprawie mamy do czynienia z przestępstwem komputerowym polegającym na bezprawnym uzyskaniu dostępu do całości lub części systemu informatycznego. Zgodnie z przepisem art. 267 § 2 Kodeksu karnego osoba bezprawnie uzyskująca dostęp do systemu informatycznego podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwu. Więcej na temat cyberprzestępczości w powiązaniu z naruszeniem tajemnicy przedsiębiorstwa napiszę w następnych wpisach.

Będę obserwował tę sprawę. Stay tuned…

Szpieg w firmie. Metoda na „kreta”, czyli przedsiębiorczy pracownik.

Nieuczciwa konkurencja pracownika często jest niewykrytaNieuczciwa konkurencja boli, nieuczciwa konkurencja pracownika we własnej firmie boli jeszcze bardziej, a niestety zdarza się często. Jest to jedna z najpopularniejszych metod okradania pracodawców, a przy okazji skuteczna i trudna do wykrycia. Pracownik, najczęściej handlowiec, ma wspólnika poza firmą. Część zamówień klientów realizuje przez pracodawcę, a część przez firmę swojego wspólnika. Przekazuje do firmy wspólnika informacje o tym, kto i za ile chce kupić dany towar. Albo składa ofertę w imieniu pracodawcy i daje znać wspólnikowi, by ten złożył ofertę korzystniejszą. Możliwości jest wiele. W dobie skypa, gg, facebooka i poczty elektronicznej w smartfonie, przekaz informacji jest dziecinnie łatwy. Proste? Proste.

Podobne przypadki zdarzają się też w firmach usługowych. W tym przypadku chodzi najczęściej o przekazywanie do konkurencji informacji o otrzymanych zapytaniach ofertowych, albo o terminie upływu bieżącej umowy. Każdemu z nas zdarzało się  chyba otrzymywać nasilone oferty konkurencyjne w chwili, kiedy zbliżał się koniec umowy na telefon czy internet.

Wykrycie nieuczciwej konkurencji pracownika następuje najczęściej przez przypadek albo dzięki lojalności klientów. Stosunkowo rzadko zdarza się, by pracodawca sam odkrył problem poprzez analizę wyników sprzedaży. Kret nie jest aż tak głupi, by wykazywać wyniki drastycznie odbiegające od wyników kolegi zza biurka. Owszem, sprzedaż jest niższa, ale zawsze może to jakoś uzasadnić: kryzys, silna konkurencja, produkt zbyt drogi albo niekompatybilny z urządzeniami klienta, chińskie podróbki, itp.

Ostatecznie jest to jednak ryzykowny biznes i prędzej czy później coś pójdzie nie tak. Klient pomyli zamówienie, wyśle reklamację albo potwierdzenie sald nie tam, gdzie powinien. Przy dostatecznej czujności pracodawca ma szansę na wykrycie procederu. A gdy już wiemy, kto jest kretem, po nitce do kłębka można dojść do tego, kto jest jego wspólnikiem, jacy klienci zostali przejęci i jaka jest szkoda.

Klasyka westernu

Sam pomysł na „biznes” jest bardzo stary i można powiedzieć, że wręcz klasyczny. Nie jest może finezyjny, ale jest skuteczny. Dodatkowo w razie jego wykrycia pracodawcy często odpuszczają sobie roszczenia, gdyż nie bardzo wiedzą, jak dochodzić swoich praw, jak udokumentować fakt nadużycia i wysokość szkody. Często też uważają, że w braku umowy o zakazie konkurencji, niewiele można zrobić.

Jest to jednak błędne podejście. Przecież mamy tu do czynienia z czynem nieuczciwej konkurencji, do tego najczęściej w postaci naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa. Zakaz konkurencji, jakkolwiek pomocny, niewiele ma z tym wspólnego.

Co może zrobić pracodawca?

Zgodnie z art. 100 § 2 pkt. 4 kodeksu pracy, pracownik zobowiązany jest dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Przekazywanie osobie trzeciej informacji o możliwości złożenia oferty lub przejęcia klientów niewątpliwie stanowi naruszenie tego obowiązku. Zważywszy na to, że dzieje się to z winy umyślnej, pracownik ponosi odpowiedzialność w pełnej wysokości, bez ograniczenia do trzech miesięcznych wynagrodzeń. Taką samą, nieograniczoną odpowiedzialność odszkodowawczą, ponosi też wspólnik pracownika, gdyż dopuszcza się on czynu nieuczciwej konkurencji.

Ale to dopiero początek. Jeżeli przekazane informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, a najczęściej stanowią, to mamy również do czynienia z odpowiedzialnością karną zarówno pracownika, jak i jego wspólnika.

Nieuczciwa konkurencja pracownika a odpowiedzialność karna

Odpowiedzialność karna wynika z art. 23 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz art. 266 kodeksu karnego. Przestępstwa te ścigane są na wniosek, który powinien być odpowiednio przygotowany i uzasadniony, o czym pokrzywdzeni pracodawcy często zapominają. Samo poczucie krzywdy, jakkolwiek usprawiedliwione, nie wystarcza.

Ile wynosi odszkodowanie?

Szkoda obejmuje straty związane z naruszeniem, a także wszystko to, co pracodawca zarobiłby, gdyby sam zrealizował zamówienia przejęte przez przedsiębiorczego pracownika i jego wspólnika, czyli utracone zyski. Jakkolwiek pojedyncze utracone zlecenia mogą być niewielkie, to czas trwania procederu może spowodować, że łączna szkoda będzie jednak istotna.

Stratą będą na przykład wydatki na przygotowanie oferty dla klienta pracodawcy. Jeżeli oferta jest pracochłonna, wymaga poświęcenia czasu pracowników i usług zewnętrznych, to koszty te mogą być istotne.

Jak wyliczyć utracone zyski? Przykładowo, jeżeli w ciągu roku pracownik wraz z wspólnikiem przejęli zlecenia o wartości 100.000 zł, a marża na tych zleceniach wyniosłaby 50%, to szkoda wyniosła 50.000 zł. Jeżeli proceder trwał trzy lata, to szkoda wyniosła 150.000 zł. I tak dalej. Podstawę prawną odpowiedzialności odszkodowawczej, poza kodeksem pracy, stanowi kodeks cywilny i ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

„Będziemy tak siedzieć jak ten cieć na hałdzie żwiru i czekać na cud?!”

To nie jest przestępstwo ścigane z urzędu, a sprawa cywilna też wymaga Twojej inicjatywy. Jeżeli sam nie wystąpisz przeciwko osobie, która Cię okradła, nikt nie zrobi tego za Ciebie. Możesz oczywiście zostawić sprawę i siedzieć jak ten cieć przy hałdzie żwiru, i patrzeć, jak z hałdy ubywa. Pozostali pracownicy też patrzą. Jak sądzisz, do jakich dojdą wniosków?

To nie jest sprawa o zapłatę z faktury. Trzeba się porządnie przygotować. Jeżeli tego nie zrobisz, to lepiej sobie odpuść, gdyż przegrasz sprawę. Nie osiągniesz nic, poza stratą czasu i pieniędzy.

Jeżeli jednak zrobisz to dobrze, jest duża szansa na pozytywne rozstrzygnięcie. Twój wybór.

Więcej na ten temat możesz przeczytać we wpisie o tym, co zrobić po odejściu pracownika i uzyskaniu informacji, że rozpoczął działania konkurencyjne.

Jak wykryć „kreta” w firmie:

Są to oczywiście podstawy, ale warto o tym wiedzieć:

  • Zainteresuj się klientami, którzy przestali składać zamówienia lub kupują mniej, niż zazwyczaj. Skontaktuj się i zapytaj o przyczynę.
  • Jeśli Twoi pracownicy zastępują się podczas urlopów, porozmawiaj z osobą „na zastępstwie”. Jak jej się pracuje za kolegę, czy radzi sobie z obowiązkami, czy zauważyła coś, co może wykorzystać dla poprawienia swojej pracy lub pracy zespołu? Jest większa szansa na to, że dowiesz się też o ewentualnych „dziwnych” zdarzeniach.
  • Sprawdzaj sprzęt elektroniczny odchodzącego pracownika. Możesz być zdziwiony tym, co ludzie zostawiają na służbowych laptopach. Wbrew pozorom, nie wszyscy są geniuszami zbrodni.

radca prawny Robert Solga  zajmuje się nieuczciwa konkurencja i tajemnica przedsiebiorstwa

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:

e-mail: robert.solga@solga.pl

tel.: + 48 662 050 782

[FM_form id=”4″]

AMD pozwał byłych pracowników za kradzież ponad 100.000 poufnych dokumentów przed odejściem do nowego pracodawcy

Warto poddać tę sprawę analizie, gdyż stanowi ona typowy przykład sprawy o naruszenie tajemnic przedsiębiorstwa przez byłych pracowników.

Co więcej, można ją wprost przełożyć na nasze podwórko. Gdyby zdarzenie miało miejsce w Polsce, sprawa mogłaby by mieć niemal taki sam przebieg.

Firma AMD (Advanced Micro Devices, Inc.), światowy producent procesorów oraz komputerowych rozwiązań graficznych i multimedialnych, pozwała trzech swoich byłych pracowników w związku z zarzucaną im kradzieżą informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa.

Co typowe dla spraw o naruszenie tajemnic przedsiębiorstwa, dotyczy ona nie tylko kradzieży informacji, ale również innych czynów nieuczciwej konkurencji, które często występują „w zestawie”.  Czasami powiększonym również o przestępstwo.

Typowe jest również to, że powodowi przede wszystkim zależy na powstrzymaniu pozwanych przed wykorzystaniem informacji, a dopiero w dalszej kolejności na odszkodowaniu.

Kradzież informacji i nieuczciwa przewaga konkurencyjna

złodziej

Obecnie znamy tylko punkt widzenia AMD. W pozwie z dnia 14 stycznia 2013 r. AMD zarzuciła swoim byłym pracownikom, w różnych konfiguracjach, kradzież tajemnic przedsiębiorstwa (trade secrets), naruszenie zobowiązania do nienakłaniania pracowników do zmiany pracy (non-solicitation of employees), naruszenie obowiązku lojalności wobec pracodawcy i naruszenie zobowiązań umownych.

Sprawa wzięła swój początek w lipcu 2012 r., kiedy Robert Feldstein, vice president AMD, odszedł do bezpośredniego konkurenta AMD, firmy NVIDIA. Feldstein zajmował się w AMD takimi projektami jak WIIU, PS4, i Xbox Durango. Wkrótce po nim pracę w NVIDIA podjęło kilku innych menedżerów AMD. Pozew zawiera niżej opisane zarzuty.

 

Kradzież informacji

Według AMD dowody zebrane przy wykorzystaniu informatyki śledczej wykazują, że troje z pozwanych, Robert Feldstein, Manoo Desai i Nicolas Kociuk, skopiowało na zewnętrzne nośniki danych informacje stanowiące tajemnice przedsiębiorstwa AMD. Zdaniem AMD Ilość skopiowanych dokumentów przekracza 100.000 i zawierają one poufne informacje dotyczące rozwijanych technologii oraz poufne strategie biznesowe.

Przykładowo wśród skopiowanych przez Roberta Feldsteina danych miały znajdować się trzy szczególnie istotne dokumenty – dwie umowy licencyjne z ważnymi klientami oraz dokument zawierający propozycję strategii licencjonowania produktów AMD. Wśród dokumentów, które według pozwu miała skopiowała pozwana Manoo Desai, miały znajdować się poufne informacje dotyczące najnowszej generacji produktów i procesów rozwijanych przez AMD.

Wszystkie te dokumenty, jeżeli zostałyby ujawnione konkurentowi lub wykorzystane przez konkurenta, jak NVIDIA, zapewniły by mu nieuczciwą przewagę konkurencyjną.

Zatrudnianie pracowników byłego pracodawcy

Analiza danych zawartych na komputerach pozwanych Manoo Desai i Nicolasa Kociuka wykazała, że pozwany Richard Hagen i Robert Feldstein uczestniczyli w zatrudnieniu przez NVIDIA pozwanej Manoo Desai, która natomiast zrekrutowała dla NVIDIA pozwanego Nicolasa Kociuka i prawdopodobnie  innych pracowników AMD.

Działalność tych pozwanych, polegająca na namawianiu i rekrutowaniu dla nowego pracodawcy pracowników AMD, stanowi naruszenie ich umownego zobowiązania do nie zatrudniana i nie namawiania pracowników AMD do zmiany pracy (non-solicitation of employees).

Czego obawia się AMD?

Zgodnie z pozwem AMD i NVIDIA są bezpośrednimi konkurentami. Obie firmy działają w branży, która jest bardzo zaawansowana technologicznie, zmienna i wysoce konkurencyjna.

AMD obawia się, że skopiowane przez byłych pracowników poufne informacje, jeżeli zostaną ujawnione konkurentowi lub wykorzystane przez konkurenta, jak na przykład NVIDIA, zapewnią mu nieuczciwą przewagę konkurencyjną.

Jeżeli chodzi o zachęcanie pracowników AMD do zmiany pracy i zatrudnienia u nowego pracodawcy, to AMD obawia się wzmocnienia efektu przepływu informacji poufnych.

Jednakże już na obecnym etapie sprawy AMD ocenia, że utrata utalentowanych pracowników na skutek działań pozwanych spowodowała, a także będzie powodować w przyszłości, trudne do oszacowania szkody niematerialne oraz możliwe do wyliczenia szkody finansowe.

Jak to się robi w USA

Temporary Restraining Order i Preliminary Injunction – czyli zabezpieczenie przed utratą przewagi konkurencyjnej na czas procesu

W sprawach dotyczących tajemnicy przedsiębiorstwa najważniejsze jest zabezpieczenie informacji przed jej wykorzystaniem przez konkurenta. Taki jest główny cel procesu. Ważne jest, by mleko się nie rozlało. Roszczenia odszkodowawcze, jakkolwiek istotne, mają drugoplanowe znaczenie. Wynika to z faktu, iż żadne odszkodowanie nie przywróci utraconej przewagi konkurencyjnej. Naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa prowadzi do nieodwracalnej szkody. Szkody, której nie są w stanie zrekompensować żadne pieniądze.

Dlatego w pozwie złożonym do United District Court of Massachusetts firma AMD przede wszystkim wniosła o wydanie na czas postępowania orzeczenia zakazującego pozwanym wykorzystywania i ujawniania informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa AMD. Jednocześnie firma AMD wniosła, by po przeprowadzeniu całego postępowania sąd wydał pozwanym stały zakaz wykorzystywania i ujawniania informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa AMD.

W prawie USA takie zabezpieczenie roszczeń dotyczących tajemnicy przedsiębiorstwa na czas procesu może odbywać się dwuetapowo, w zależności od wniosku powoda.

Pierwszy etap odbywa się zaocznie, po złożeniu pozwu, a przed jego otrzymaniem przez pozwanego.

Sąd może tymczasowo zabezpieczyć roszczenie do czasu pierwszej rozprawy, wydając Ex Parte Temporary Restraining Order (TRO). TRO wygasa z chwilą przeprowadzenia pierwszej rozprawy. Na rozprawie tej sąd podejmuje decyzję, czy wydać zabezpieczenie na dalszy ciąg procesu, zwane Preliminary Injunction.

W omawianej sprawie United District Court of Massachusetts wydał w dniu 14 stycznia 2013 r., a zatem w dniu złożenia pozwu, Ex Parte Temporary Restraining Order (TRO). Od chwili wydania TRO roszczenie jest zabezpieczone do czasu pierwszej rozprawy.

Następnym etapem sprawy będzie rozprawa, na które sąd podejmie decyzję, czy przedłużyć TRO na czas całego postępowania, a zatem czy wydać Preliminary Injunction.

Odszkodowanie

Obok zakazu wykorzystywania informacji AMD żąda również odszkodowaniacompensatory damages, consequential damages, double damages i treble damages.

O ile compensatory damages i consequential damages znajdują swój odpowiednik w polskim prawie, to już double damages i treble damages są instytucją niedopuszczalną w ramach możliwości, jakie daje ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Polskie i amerykańskie systemy prawne operują różnymi definicjami szkody. W dużym przybliżeniu powyższe definicje mają niżej podane znaczenie w naszym systemie prawnym.

  • Comepensatory damages – odszkodowanie wyrównawcze, jest to naprawienie szkody w takim rozumieniu, w jakim występuje ono w prawie polskim, a zatem doprowadzenie do sytuacji, w której poszkodowany znajdował się przed zdarzeniem, z którego wynikła szkoda. Przykładowo, celem compensatory damages jest zastąpienie tego, co poszkodowany utracił, według cen rynkowych. Do compensatory damages zalicza się również utracone zyski, pod warunkiem jednak, że są one bezpośrednio powiązane ze zdarzeniem powodującym szkodę. Przyszłe utracone zyski, których związek przyczynowy ze zdarzeniem powodującym szkodę jest odległy, objęte są już formą odszkodowania zwaną consequential damages.
  • Consequential damages – w polskim systemie prawnym tej formie odszkodowania najbardziej odpowiadają przyszłe szkody, mające nawet odległy związek ze zdarzeniem. Na przykład utracenie przyszłych zysków będące konsekwencją utraty przewagi konkurencyjnej.
  • Double damages – zgodnie z Rozdziałem 93, §42 Massachusetts General Laws, sąd ma prawo zasądzić dwukrotne odszkodowanie, jeżeli udowodnione zostanie, że pozwany bezprawnie zabrał cudze tajemnice przedsiębiorstwa w celu ich wykorzystania.
  • Treble damages – zgodnie z Rozdziałem 93A, §11 Massachusetts General Laws, w sprawie dotyczącej czynów nieuczciwej konkurencji sąd ma prawo zasądzić dwukrotne lub trzykrotne odszkodowanie.

Double i treble damages nie są jednak aż tak odległe od naszego systemu prawnego. W polskim prawie podobną instytucję mamy w prawie autorskim. Zgodnie z przepisem art. 79 ust. 1 pkt. 3 lit. b prawa autorskiego, uprawniony którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone może żądać od osoby, która naruszyła te prawa,  naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.

Można tylko ubolewać, że polski ustawodawca nie przewidział takiej możliwości w stosunku do czynów nieuczciwej konkurencji. Tym bardziej, że prawo tajemnicy przedsiębiorstwa w prawie międzynarodowym oraz w polskiej nauce prawa uznawane jest również za prawo własności intelektualnej, tak samo jak prawo autorskie.

O dalszym przebiegu sprawy będę informował na swoim blogu.

Więcej:

 

Pozew AMD

 

AMD says former execs stole more than 100,000 secret documents before joining Nvidia

AMD files suit against former employees for alleged document theft

Afera szpiegowska – AMD pozywa do sądu czwórkę byłych pracowników

 

Po krwawym poniedziałku, czyli co zrobić przed odejściem kluczowego pracownika?

Mam nadzieję, że czytałeś wpis o krwawym poniedziałku.

Po krwawym poniedziałkuJuż wiemy, że nie jest dobrze. Dyrektor do spraw sprzedaży,  odpowiedzialny za kluczowych klientów, złożył wypowiedzenie. Wie o firmie bardzo dużo, ma bezpośredni kontakt z klientami, zna dostawców, podwykonawców, ceny transakcyjne, upusty, źródła zaopatrzenia. Wie wszystko, co jest potrzebne,  by przejąć kluczowych klientów. Zna strategię firmy na najbliższy czas. Na dodatek, żeby nie było łatwo, oczywiście nie podpisano z nim umowy o zakazie konkurencji. Wiemy również, że zamierza pracować dla naszego bezpośredniego konkurenta.

W tak pięknych okolicznościach przyrody, powtarzalnych, trzeba zastanowić się, czy można coś z tym zrobić.

Nie mamy umowy o zakazie konkurencji?

Umowa o zakazie konkurencji służy ochronie przed wykorzystaniem indywidualnych umiejętności i doświadczenia pracownika w jego własnym interesie lub w interesie konkurencji.

Zazwyczaj jednak, poza zdobywaniem osobistych umiejętności i doświadczenia, pracownicy podczas wykonywania swoich obowiązków pozyskują także inne cenne informacje. Informacje te mogą stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa pracodawcy.

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji stanowi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest przekazanie, ujawnienie lub wykorzystanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa albo ich nabycie od osoby nieuprawnionej, jeżeli zagraża lub narusza interes przedsiębiorcy. Zasady te wprost stosuje się do osoby, która świadczyła pracę na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego – przez okres trzech lat od jego ustania, chyba że umowa stanowi inaczej albo ustał stan tajemnicy (art. 11 ust. 1 i 2 UZNK).

Nawet jeżeli nie podpisano z pracownikiem umowy o zakazie konkurencji, można od niego wymagać przestrzegania tajemnicy przedsiębiorstwa.

Trzeba jednak wiedzieć, że granica pomiędzy indywidualnymi umiejętnościami i doświadczeniem zawodowym pracownika a tajemnicą przedsiębiorstwa jest nieostra. Jak wskazuje się w orzecznictwie istnieje „różnica między wiadomościami odpowiadającymi treści pojęcia tajemnica przedsiębiorstwa a informacjami wchodzącymi w skład powszechnej, aczkolwiek specjalistycznej wiedzy zdobytej przez pracownika w wyniku własnej działalności zawodowej podczas zatrudnienia. Wiedza, doświadczenia i umiejętności zdobyte przez pracownika podczas zatrudnienia nie korzystają z ustawowej ochrony na rzecz przedsiębiorstwa.” (wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 21 grudnia 2006 r., IX Gc 200/06).

Praktyczny problem polega na tym, że to pracodawca musi udowodnić, że dane informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, a nie indywidualną wiedzę i umiejętności pracownika.

Po pierwsze zapobiegać – wywiad końcowy z pracownikiem

Czas, czas, czas...Zakładamy, że informacje z jakimi miał do czynienia odchodzący pracownik spełniają przesłanki do uznania ich za tajemnicę przedsiębiorstwa, a zatem mają wartość ekonomiczną, są poufne i przedsiębiorca przedsięwziął odpowiednie działania w celu zachowania ich w poufności.

Informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa wywodzą swoją wartość z faktu, że są poufne. Z tego też względu w razie odejścia pracownika należy podjąć działania zapobiegające ich ujawnieniu lub wykorzystaniu przez osoby trzecie. Prawo tajemnicy przedsiębiorstwa jest bardzo delikatne. Informacja stanowiąca tajemnicę przedsiębiorstwa raz ujawniona, jest utracona na zawsze.

Dlatego zalecam przeprowadzić z odchodzącym pracownikiem wywiad końcowy, podczas którego należy:

  1. omówić zobowiązania pracownika wynikające z umowy o pracę oraz umów o zachowaniu poufności,
  2. przypomnieć o obowiązku zachowania w poufności informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa,
  3. omówić informacje, które pracodawca uznaje za tajemnicę przedsiębiorstwa,
  4. przedstawić konsekwencje naruszenia przez pracownika tajemnicy przedsiębiorstwa,
  5. zadać pytanie, na jakim stanowisku pracownik zostanie zatrudniony w nowym miejscu pracy i w jakim zakresie to stanowisko będzie miało związek z usługami lub produktami pracodawcy,
  6. uzyskać potwierdzenie, że wszystkie informacje poufne zostały przez pracownika zwrócone,
  7. uzyskać od pracownika potwierdzenie odbycia rozmowy oraz jej treści.

Oczywiście pracownik nie ma obowiązku odpowiadać na pytania dotyczące nowego miejsca pracy. Jednak brak odpowiedzi lub nieprawdziwe odpowiedzi mogą wskazywać na zamiar naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa. Z całą pewnością również po przeprowadzeniu takiej rozmowy pracownik nie będzie mógł powoływać się na brak winy oraz brak świadomości naruszenia prawa tajemnicy przedsiębiorstwa, co ma istotne znaczenie przy ocenie jego odpowiedzialności karnej oraz cywilnej.

Przedsiębiorcy muszą również mieć świadomość, że samo przeprowadzenie wywiadu końcowego nie zabezpieczy ich przed wykorzystaniem informacji wrażliwych. Wywiad końcowy jest bowiem jednym z ostatnich etapów ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa. Powinien zostać poprzedzony utworzeniem tego prawa poprzez wprowadzenie polityki ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa. Błędy i zaniechania poczynione na wcześniejszych etapach nie zawsze mogą być naprawione w momencie odejścia pracownika.

Po drugie zapobiegać – kontakt z nowym pracodawcą

Ochrona wynikająca z tajemnicy przedsiębiorstwa nie zastąpi zakazu konkurencji, a umowa o zakazie konkurencji nie zastąpi prawa tajemnicy przedsiębiorstwa. Jednak w niektórych sytuacjach prawo tajemnicy przedsiębiorstwa stanowi jedyną formę ochrony dla przedsiębiorcy.

Zgodnie z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wykorzystywanie cudzej tajemnicy przedsiębiorstwa jest zakazane. Każdy, powtórzę, każdy, zobowiązany jest powstrzymać się od naruszenia cudzych tajemnic przedsiębiorstwa.

Również nowy pracodawca może popełnić czyn nieuczciwej konkurencji, jeżeli wykorzysta nasze tajemnice przedsiębiorstwa.

Przepis art. 11 ust. 3 UZNK stanowi jednak, że nie popełnia czynu nieuczciwej konkurencji ten, kto w dobrej wierze nabył od nieuprawnionego (czyli od odchodzącego pracownika), na podstawie odpłatnej czynności prawnej, informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa.

Jeżeli znane jest nam nowe miejsce pracy pracownika, a jednocześnie nowy pracodawca jest naszym bezpośrednim konkurentem i pracownik na nowym stanowisku pracy będzie mógł wykorzystać nasze tajemnice przedsiębiorstwa, należy rozważyć poinformowanie o tym nowego pracodawcy.

Pismo zawierające taką informację doprowadzi do wyeliminowania dobrej wiary w nabyciu informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. W konsekwencji, w razie wykorzystania naszej tajemnicy przedsiębiorstwa przez nowego pracodawcę, popełni on czyn nieuczciwej konkurencji.

Przede wszystkim jednak, co jest najważniejsze, pismo ostrzegawcze do nowego pracodawcy ma na celu zapobieżenie naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa.  Trzeba bowiem pamiętać, że dochodzenie roszczeń odszkodowawczych nigdy nie doprowadzi do naprawienia szkody w pełnej wysokości.

Należy wreszcie wspomnieć, że nawet w razie nabycia informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa w dobrej wierze, sąd może zobowiązać takiego nabywcę do zapłaty stosownego wynagrodzenia za korzystanie z nich, nie dłużej jednak niż do ustania stanu tajemnicy (art. 11 ust. 3 UZNK).

Po trzecie – zbierać dowody

Doświadczenie pokazuje, że pracownik który zamierza wykorzystać tajemnice przedsiębiorstwa pracodawcy, przygotowuje się do tego pewien czas przed rozwiązaniem umowy o pracę, zabierając z firmy bazy danych klientów, dostawców, oferty, plany sprzedaży, dane ekonomiczne lub inne wartościowe informacje.złodziej

Zbieranie informacji z reguły pozostawia jakieś ślady. Często zdarza się, że odchodzący pracownik stosuje proste metody i na przykład wysyła informacje pocztą elektroniczną na prywatną skrzynkę pocztową.

Jednym z bardzo ważnych dowodów są również zeznania współpracowników. Niezadowolony pracownik często komentuje zamiar rozwiązania umowy o pracę, zatrudnienia się u konkurenta lub otwarcia własnej działalności gospodarczej, konkurencyjnej wobec pracodawcy.

Po czwarte – Armagedon!

Jeżeli zamiar naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa przez odchodzącego pracownika jest udowodniony lub uprawdopodobniony, należy podjąć zdecydowane i natychmiastowe działania.

Przede wszystkim należy zapobiegać ujawnieniu lub wykorzystaniu informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa.  Po ujawnieniu tajemnicy przedsiębiorstwa pozostają tylko działania odszkodowawcze, które, jak już wspomniano wyżej, co do zasady nie mogą przywrócić stanu sprzed naruszenia. W praktyce przewaga konkurencyjna, jaką w rzeczywistości jest tajemnica przedsiębiorstwa, zostaje utracona. Dlatego, jeżeli decydujesz się na działania, muszą one być kompleksowe i natychmiastowe.

Jak rozpętać prawdziwy Armagedon byłemu pracownikowi, opiszę w następnym wpisie.

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:

e-mail: robert.solga@solga.pl

tel.: + 48 662 050 782

 

Bądź na bieżąco!

Zapisując się, wyrażasz zgodę na przesyłanie na podany adres e-mail informacji o nowościach, produktach, usługach, promocjach i ofertach bloga Tajemnica Przedsiębiorstwa.

Wiadomości wysyłam nieczęsto, a Twoje dane będą u mnie bezpieczne.

Zapisałeś się, sprawdź swoją skrzynkę e-mail i potwierdź chęć otrzymywania moich listów.