Nie wierzysz, że nieuczciwy pracownik trafi się właśnie Tobie? Przeczytaj co zdarza się innym, niech to będzie ćwiczenie na wyobraźnię.

Wyobraź sobie własną firmę. Zapewne masz kogoś, kto zajmuje się sprzedażą. Wyobraź sobie, że jest to menedżer do spraw sprzedaży, albo jeszcze lepiej, dyrektor handlowy. Sprzedaż firmy od lat rośnie w rozsądnym tempie. Niektórzy klienci zwiększyli ilość zamówień, niektórzy klienci zrezygnowali ze współpracy, pozyskano nowych, jak to w firmie. Generalnie sprzedaż firmy wzrasta, więc jesteś zadowolony.

Któregoś dnia do twojej firmy trafia dostawa, której nie zamawiałeś. Okazuje się, że przez przypadek. Jest do innej firmy. Nie znasz jej, ale z ciekawości sprawdzasz. Nazwa spółki nic ci nie mówi, więc sprawdzasz w KRS na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Nazwisko członka zarządu również nic ci nie mówi, ale nazwisko wspólnika jest już znajome. To żona twojego dyrektora handlowego. Znasz ją, widywałeś na imprezach firmowych.

Jeszcze o tym nie wiesz, ale wkrótce będziesz to wiedział. Wyniknie to z analizy maili i innego materiału dowodowego. Firma żony twojego dyrektora handlowego obsługuje klientów, którzy zrezygnowali ze współpracy z twoją firmą kilka lat temu, rok temu i w zeszłym miesiącu. Obsługuje też tych klientów, którzy by do ciebie trafili, ale zostali do niej przekierowani. Bez dużego zdziwienia dowiesz się też, że zamówienia do dostawców w imieniu firmy swojej żony wysyłał twój dyrektor handlowy.

Całe szczęście, że to tylko ćwiczenie na wyobraźnię, prawda?

Ale niesmak pozostał.

Zobacz w takim razie, co mógłbyś zrobić, gdyby ta przykra sytuacja wydarzyła się w rzeczywistości.

Nieuczciwa konkurencja ze strony pracownika

Firmy tak mocno koncentrują się na zewnętrznych zagrożeniach, że niemal całkowicie zapominają o zagrożeniach wewnętrznych. Tymczasem w praktyce okazuje się, że największym zagrożeniem nie są konkurenci czy nieuczciwi konkurenci, ale właśnie nieuczciwi pracownicy. Po prostu najciemniej jest pod latarnią.

Inwencja oraz możliwości nieuczciwych pracowników są nieograniczone. Mogą tworzyć koszty, zaniżać przychody, pobierać prowizję od klientów lub dostawców, działać na dwa fronty podczas negocjacji, sprzedawać informacje konkurentom, przekazywać bazy danych klientów i dostawców, być tak zwanym kretem w firmie, prowadzić wobec firmy działalność konkurencyjną, i tak dalej. Sam dopisz swój przypadek.

Oszustwa popełnianie przez nieuczciwych pracowników, czy też nieuczciwa konkurencja ze strony pracowników, tak zwane fraudy, są dla firm szczególnie szkodliwe.

Co ciekawe, jak wyczytałem w wynikach badania firmy EY, sprawcy pracowniczych nadużyć najczęściej pozostają bezkarni. Zdaniem respondentów konsekwencje, które powinny być następstwem nadużycia, wyciąga się  zaledwie w co 9 firmie.

Pokrywa się to z moimi obserwacjami. Firmy nie wiedzą, jak radzić sobie z nieuczciwymi pracownikami. Często spotykam się z podejściem, że nie opłaca się tego ruszać, gdyż pracownik odpowiada do trzech miesięcznych wynagrodzeń, a poza tym i tak nie da się tego udowodnić.

To nieprawda. Taki pracownik ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą bez ograniczeń. Również udowodnienie nieuczciwej konkurencji z reguły jest możliwe. Mało który pracownik jest takim geniuszem zbrodni, za jakiego się uważa, i potrafi albo chce ukryć wszystkie dowody. Ponadto „modele biznesowe” nieuczciwych pracowników w rzeczywistości często są bardzo proste i bazują na tym, że nikt ich nie odkryje.

Prawda jest jednak taka, że prędzej czy później ktoś popełni błąd. Nieważne, kto. Pracownik, klient czy dostawca, ale ktoś go popełni.

A wtedy będzie, po mojemu będzie.

Dlaczego nieuczciwa konkurencja ze strony pracownika jest najgorszą możliwą konkurencją?

Konkurencja ze strony pracownika jest najgorszą możliwą konkurencją. Przede wszystkim dlatego, że w ogóle o niej nie wiesz. Gdy pracownik z tobą konkuruje, nie masz o tym zielonego pojęcia.

Tymczasem dla pracownika jest to idealna sytuacja. Otrzymuje miesięczne wynagrodzenie, a ty prowadzisz dla niego marketing, pozyskujesz klientów, dostawców, finansujesz prace badawczo rozwojowe. Ponosisz wszystkie koszty, w tym również koszty zatrudnienia swojego konkurenta, a on z nich korzysta. Często właśnie z tego powodu po zwolnieniu pracownika jego „biznes” już nie jest tak opłacalny. Po prostu pojawiają się koszty, które wcześniej ponosiłeś Ty, jako pracodawca.

Zastanówmy się więc, dlaczego konkurencja ze strony pracownika jest tak niebezpieczna.

Przyczyn, jak zwykle, jest kilka

Po pierwsze, nikt nie zna twojej firmy tak dobrze, jak pracownik.

Pracownicy mają najszerszy dostęp do wrażliwych informacji. Żaden konkurent nie wie o twojej firmie tego, co wie twój pracownik. Żaden konkurent nie byłby również w stanie dotrzeć do tych informacji, które posiada pracownik. Dlatego jeżeli pracownik uderza, robi to precyzyjnie. Jeżeli dogaduje się z twoim konkurentem, klientem lub dostawcą, boli jeszcze bardziej.

Po drugie, szkoda wyrządzana przez nieuczciwego pracownika jest wysoka i trudno wykrywalna.

Zdarzają się oczywiście jednorazowe „deale”, złote strzały, ale najczęściej nieuczciwy pracownik je małą łyżeczką. Za to często i regularnie. Pojedyncza szkoda, z jednorazowego oszustwa, z reguły jest niewielka, natomiast proceder trwa długo. Najczęściej pomiędzy rozpoczęciem nieuczciwej działalności a jej wykryciem, upływają lata. W tym czasie nieuczciwy pracownik prowadzi sobie w twojej firmie swój mały biznes, a szkoda systematycznie powiększa się.

Po trzecie, wykrycie nieuczciwego pracownika jest bardzo trudne.

Najczęściej jest to pracownik zatrudniony na stanowisku menedżerskim, obdarzony dużym zaufaniem pracodawcy. To on kontroluje innych, a nie jest kontrolowany. Nawet jeżeli powinien być kontrolowany, to właśnie z powodu pokładanego w nim zaufania albo nikt tego nie robi albo też robi to bardzo pobieżnie. Jego wytłumaczenia, na przykład spadku obrotów z jakimiś klientami, przyjmuje się bez sprawdzania za prawdziwe i wiarygodne.

Po czwarte, nadużyte zaufanie boli.

Niestety sprawcą nadużycia najczęściej jest pracownik, po którym byśmy się tego nie spodziewali. Dlatego właśnie wykrycie nieuczciwego pracownika z reguły jest dla właściciela firmy szokiem. Okazuje się nim najczęściej dyrektor, menedżer, zastępca, pracownik, który rozpoczął w firmie karierę i przeszedł przez wszystkie jej szczeble, osoba, którą wszyscy uznawali w firmie za gwiazdę lub stały punkt oparcia. Czasami, choć trudno jest w to uwierzyć, jest to członek rodziny w firmie rodzinnej. Przykro mi, że to piszę, ale tak właśnie jest.

Nieuczciwy pracownik a odpowiedzialność – kilka nieporozumień

Jest kilka nieporozumień, które trzeba sobie wyjaśnić. Pracodawcy i pracownicy często uważają, że:

  • brak zakazu konkurencji w czasie trwania stosunku pracy oznacza, że pracownik może prowadzić działalność konkurencyjną,
  • brak tajemnicy przedsiębiorstwa w myśl art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oznacza, że pracownik może ujawniać i wykorzystywać poufne informacje pracodawcy,
  • prowadzenie firmy „na żonę” albo „na kumpla” wyłącza odpowiedzialność pracownika,
  • udowodnienie prowadzenia nieuczciwej konkurencji jest niemożliwe, oraz wreszcie, że
  • odpowiedzialność pracownika w takich sytuacjach jest ograniczona do trzech miesięcznych wynagrodzeń.

Wszystkie te twierdzenia są nieprawdziwe, jeżeli nieuczciwy pracownik wyrządził szkodę umyślnie.

Podstawę odpowiedzialności, nawet w braku zakazu konkurencji i tajemnicy przedsiębiorstwa, stanowi przepis art. 100 § 2 pkt 4 Kodeksu pracy, zgodnie z którym pracownik zobowiązany jest w szczególności dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę.

Jest to przepis, który nakłada na pracownika obowiązek lojalności wobec pracodawcy, zakaz szkodzenia pracodawcy, przez który rozumie się również konkurencję z pracodawcą która powoduje szkodę u pracodawcy, oraz zakaz ujawniania poufnych informacji, nawet wtedy, gdy nie stanowią one tajemnicy przedsiębiorstwa.

Zgodnie natomiast z przepisem art. 122 Kodeksu pracy nieuczciwy pracownik, dopuszczający się opisanych wyżej działań umyślnie, ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą w pełnej wysokości, bez ograniczeń kwotowych.

 

Bądź na bieżąco!

Zapisując się, wyrażasz zgodę na przesyłanie na podany adres e-mail informacji o nowościach, produktach, usługach, promocjach i ofertach bloga Tajemnica Przedsiębiorstwa.

Wiadomości wysyłam nieczęsto, a Twoje dane będą u mnie bezpieczne.

Zapisałeś się, sprawdź swoją skrzynkę e-mail i potwierdź chęć otrzymywania moich listów.