Slider

Tajemnica przedsiębiorstwa, zakaz konkurencji, podcast

W tym odcinku opowiadam o tym, jak samodzielnie i bez kosztów utworzyć w firmie tajemnicę przedsiębiorstwa.

Podcast podzielony jest na dwie części. W pierwszej części opowiadam, jak utworzyć tajemnicę przedsiębiorstwa w pięć minut, czyli praktycznie w przerwie na kawę, a w drugiej jak to zrobić, jeżeli rzeczywiście zależy Ci na zabezpieczeniu Twoich cennych informacji biznesowych i przykładasz do tego odpowiednią wagę.

Zapraszam do wysłuchania i dzielenia się opiniami.

Pomóż mi w promocji mojego podcastu

Jak zapewne wiesz, tajemnica przedsiębiorstwa nie jest popularna wśród przedsiębiorców i z reguły interesują się nią wtedy, gdy mają problem z wyciekiem informacji albo konkurencją ze strony aktualnego lub byłego pracownika, wspólnika czy członka zarządu. To są tylko przykłady, gdyż problemów związanych z ujawnieniem lub wykorzystaniem poufnych informacji biznesowych jest znacznie więcej. Prawda jest jednak taka, że najczęściej przedsiębiorcy interesują się tajemnicą przedsiębiorstwa jako ostatnią deską ratunku, gdy jest już za późno lub prawie za późno. Moim celem jest propagowanie wiedzy na ten temat, zapobieganie takim problemom.

Dlatego proszę Cię, udostępnij ten podcast jak największej liczbie osób. Być może Twój znajomy właśnie teraz tego potrzebuje, lecz o tym nie wie. I pamiętaj, jak mówią lekarze, nie ma ludzi zdrowych, są tylko źle zdiagnozowani.

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

W tym odcinku usłyszysz:

  • jak w 5 minut utworzyć tajemnicę przedsiębiorstwa
  • jak utworzyć tajemnicę przedsiębiorstwa, gdy chcesz to zrobić porządnie
  • jak zidentyfikować w firmie informacje, które można objąć tajemnicą przedsiębiorstwa
  • co to jest relatywna tajemnica i jakie działania stosować w celu zachowania poufności informacji

Polecane wpisy na moim blogu:

Tajemnica przedsiębiorstwa, zakaz konkurencji, podcast

Tajemnica przedsiębiorstwa a zakaz konkurencji. Najważniejsze różnice.

W tym odcinku poznasz Szybkiego Tośka, bardzo skutecznego przedstawiciela handlowego.

Zakładam zresztą, że już go kiedyś spotkałeś. Pierwowzorem jest postać z Epoki Lodowcowej 2, pancernik, który potrafił sprzedać wszystko. Bardzo pożyteczna umiejętność. Dobrze jest mieć w swoim zespole Szybkiego Tośka.

Niestety zdarza się, że gdy Szybki Tosiek kończy u Ciebie pracę, to nie znaczy, że skończył pracę z Twoimi klientami. W takich sytuacjach warto mieć tajemnicę przedsiębiorstwa i zakaz konkurencji.

Tajemnica przedsiębiorstwa i zakaz konkurencji to dwa różne narzędzia, które są wykorzystywane do ochrony przewagi konkurencyjnej.

Problem polega na tym, że często są ze sobą mylone, zarówno przez pracodawców, jak i pracowników.

Dobrze wiedzieć, co one oznaczają. Pozwoli to na uniknięcie wielu nieporozumień na etapie zawierania umów, jak i później, na etapie ich wykonywania.

Zapraszam do wysłuchania audycji, w której przedstawiam pięć najważniejszych różnic pomiędzy tajemnicą przedsiębiorstwa i zakazem konkurencji.

W tym odcinku usłyszysz:

  • kto to jest Szybki Tosiek,
  • co to jest pracownicze know-how i dlaczego nie stanowi ono tajemnicy przedsiębiorstwa,
  • co to jest zakaz konkurencji,
  • najważniejszych różnicach między tajemnicą przedsiębiorstwa a zakazem konkurencji.

Polecane wpisy na moim blogu

 

Podobał Ci się ten podcast? Zapisz się na na newsletter, otrzymasz powiadomienia o nowych wpisach i podcastach.

free newsletter templates powered by FreshMail

Tajemnica przedsiębiorstwa, zakaz konkurencji, podcast

Nie musisz słuchać wszystkich odcinków, nie musisz słuchać ich po kolei. Tego odcinka powinieneś jednak wysłuchać obowiązkowo. Jeżeli on nie przekona Cię, że warto zająć się we własnej firmie tajemnicą przedsiębiorstwa, to już nic Cię nie przekona.

Podaję w nim definicję tajemnicy przedsiębiorstwa i mam nadzieję, że robię to ludzkim głosem. W dalszych odcinkach nie będę cały czas powtarzał, czym ona jest. Załatwmy to raz, a dobrze.

Zrobimy sobie też CRASH TEST Twojej firmy. Zobaczysz, czy jesteś przygotowany na odejście ważnego pracownika.

W tym odcinku usłyszysz:

  • historię odejścia pracownika i przejęcia klientów,
  • czy jesteś przygotowany na odejście ważnego pracownika,
  • co to jest tajemnica przedsiębiorstwa i jakie daje korzyści,
  • co musisz zrobić, by mieć tajemnicę przedsiębiorstwa,
  • jaka jest odpowiedzialność za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa,
  • najczęściej cytowany wyrok Sądu Najwyższego dotyczący tajemnicy przedsiębiorstwa,
  • 10 największych błędów, jakie popełniają pracodawcy w związku a ochroną tajemnicy przedsiębiorstwa.

Polecane wpisy na moim blogu

Strony, osoby i źródła  wykorzystane w podcaście:

Podobał Ci się ten podcast? Zapisz się na na newsletter, otrzymasz powiadomienia o nowych wpisach i podcastach.

free newsletter templates powered by FreshMail

Tajemnica przedsiębiorstwa, zakaz konkurencji, podcast

Z wielką przyjemnością oddaję Ci pierwszy odcinek mojego podcastu.

Nagranie pierwszych kilku odcinków podcastu zajęło mi znacznie więcej czasu, niż sądziłem, ale jak powiedział profesor Gilderoy Lockhart w Harrym Potterze, czas szybko leci przy świetnej zabawie.

Największym zaskoczeniem okazało się to, że mówienie do mikrofonu bez audytorium jest dla mnie krępujące. Mam spore doświadczenie w prowadzeniu szkoleń oraz wystąpieniach publicznych, więc akurat tego się nie spodziewałem. Mówienie tylko do mikrofonu to jednak nie to samo, co mówienie do żywych ludzi. Dopiero gdy uzmysłowiłem sobie, że przecież mówię do Ciebie, a nie do mikrofonu, wszystko wróciło na właściwe miejsce.

W tych trudnych momentach bardzo pomógł mi Marek Jankowski z podcastu Mała Wielka Firma, za co oczywiście, Marku, bardzo Ci dziękuję.

W pierwszym odcinku opowiadam o tym, o czym jest ten podcast i dla kogo on jest. Bo ten podcast nie jest dla prawników. Jest dla pracodawców i pracowników, dla właścicieli firm i członków zarządów, zleceniobiorców, agentów, freelancerów, managerów, specjalistów do spraw ochrony informacji i HR. Wszystkich tych, którzy mają do czynienia z wartościowymi informacjami biznesowymi.

To pierwszy taki podcast w Polsce. Śmiało mogę powiedzieć, że jedyny w swoim rodzaju. I podobno mówię w nim ludzkim głosem.

Koniecznie zobacz w notatkach poniżej, od kogo uczyłem się mówić do mikrofonu. Docelowo będę mówił tak, jak Robin Williams w Good Morning Vietnam.

Mam nadzieję, że słuchanie tego podcastu sprawi Ci co najmniej tyle radości, ile mi sprawiło jego nagrywanie.

Zapraszam i pozdrawiam serdecznie.

I proszę o udostępnianie.

W tym odcinku usłyszysz:

  • o tym, kim jestem i czym się zajmuję,
  • dla kogo i o czym jest ten podcast,
  • dlaczego zacząłem nagrywać podcast,
  • dlaczego tajemnica przedsiębiorstwa.

Od kogo uczyłem się mówić do mikrofonu:

Tak mniej więcej zaczynałem: Jak zostać królem, pierwsze 20 sekund wystarczy, ale polecam cały film, jest rewelacyjny.

Tak będę mówił do mikrofonu, jak dorosnę – Robin Williams w Good Morning Vietnam.

Podziwiam komentatora sportowego w filmie Niepokonany Seabicuit, przy czym potrafiłem znaleźć link tylko do oryginalnej audycji z 1938 r., która też jest rewelacyjna:  Seabiscuit vs. War Admiral – 1938 Match Race.

Przystanek Alaska i Chris o poranku. Chyba nie trzeba przedstawiać.

Podcast Mała Wielka Firma. Również nie trzeba przedstawiać.

Źródła wykorzystane w podcaście:

Podobał Ci się ten podcast? Zapisz się na na newsletter, otrzymasz powiadomienia o nowych wpisach i podcastach.

free newsletter templates powered by FreshMail

TelefonCzy w dobie Internetu, LinkedIn i Facebooka nadal możemy mówić o tym, że lista klientów stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa?

To pytanie jest mi zadawane za każdym razem, gdy rozmawiamy o tym, czy były pracownik może kontaktować się z klientami, których obsługiwał w poprzedniej pracy.

Argumenty za tym, że lista klientów nie stanowi tajemnicy przedsiębiorstwa, są zawsze takie same – dzisiaj wszyscy klienci mają swoje strony internetowe i każdy może ich znaleźć. Są jawni. Poza tym wielu z tych klientów pracownik ma wśród swoich znajomych na LinkedIn, Twitterze lub Facebooku. Skoro tak, to przecież nie można twierdzić, że informacje o nich są poufne. Prawda?

Jak wszyscy wiemy, są trzy prawdy. I to jest ta druga prawda.

Nie ma jednej odpowiedzi, która będzie pasowała do każdej listy klientów. Listy klientów różnią się choćby tym, jakiego rynku dotyczą i jakie zawierają dane.

Niektóre zawierają wyłącznie listę kontaktów i są podobne do książki telefonicznej, inne znowu zawierają informacje o potrzebach klientów, historię transakcji, ich potencjał zakupowy.

Lista klientów będzie chroniona jako tajemnica przedsiębiorstwa tylko wtedy, gdy spełni ustawowe przesłanki do objęcia jej tym prawem. Tajemnicę przedsiębiorstwa stanowią bowiem tylko takie informacje, które:

  1. poufne w tym sensie, że jako całość lub w szczególnym zestawie i zbiorze ich elementów nie są ogólnie znane lub łatwo dostępne dla osób z kręgów, które zwykle zajmują się tym rodzajem informacji;
  2. mają wartość handlową dlatego, że są objęte tajemnicą;
  3. poddane zostały przez osobę, która zgodnie z prawem sprawuje nad nimi kontrolę, rozsądnym, w danych okolicznościach, działaniom dla utrzymania ich w tajemnicy.

Jest to definicja tajemnicy przedsiębiorstwa obowiązująca w Polsce od 1996 r. Większość z nas zapewne posługuje się definicją zawartą w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (UZNK). I bardzo dobrze, ale do wyobraźni lepiej trafia podana wyżej definicja, wynikająca z art. 39 TRIPS i art. 2 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego I Rady (UE) 2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how.

Trudności z zakwalifikowaniem listy klientów jako tajemnicy przedsiębiorstwa wynikają z tego, że jak każda informacja stanowiąca tajemnicę przedsiębiorstwa, lista klientów powinna stanowić poufną przewagę konkurencyjną, trudno osiągalną dla konkurentów.

Jeżeli lista klientów składa się wyłącznie z danych teleadresowych dostępnych w Internecie, a jej utworzenie nie wymaga istotnego nakładu czasu i pieniędzy, może ją stworzyć w krótkim czasie przeciętnie rozgarnięty użytkownik internetu, to uznanie jej za tajemnicę przedsiębiorstwa może być problematyczne. Nie znaczy to oczywiście, że taka prosta lista nie zostanie uznana za tajemnicę przedsiębiorstwa. Wszystko zależy od okoliczności sprawy i oceny sądu.

Przedsiębiorcy mogą zwiększyć szanse na uznanie ich listy klientów za tajemnicę przedsiębiorstwa wykazując, że jej utworzenie jest skomplikowane, wymaga dużego nakładu czasu i pieniędzy, a dane w niej zawarte obejmują nie tylko podstawowe dane teleadresowe, ale również inne informacje, które nie są ogólnie dostępne. Czym większą wartość prezentują dane zawarte w liście klientów, tym większa szansa na uznanie jej za tajemnicę przedsiębiorstwa.

Z listą klientów wiąże się jeszcze jeden problem, który powoduje, że tak często jest ona przedmiotem sporu. Jest nim przekonanie odchodzącego pracownika, że to on jest jej autorem i stanowi ona jego własność. To jest akurat ta trzecia prawda.

Tajemnica przedsiębiorstwa jest bardzo specyficznym prawem. Jej istnienie jest weryfikowane za każdym razem przez sąd, przed którym toczy się sprawa. Tak naprawdę, to dopiero z wyroku sądu dowiadujemy się, czy przedsiębiorca ma tajemnicę przedsiębiorstwa, czy też nie.

Dzisiaj chciałbym Ci przypomnieć wpis na moim blogu, w którym opisałem wykorzystanie bazy danych klientów przez byłych pracowników. Warto uczyć się na cudzych doświadczeniach: Przejęcie 70% klientów w ciągu jednego miesiąca.