Odpowiedzialność karna byłego pracownika za przejęcie klientów. Wykorzystanie i ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa w nowej pracy. Wyrok sądu karnego.

Odpowiedzialność karna byłego pracownika za przejęcie klientów. Wykorzystanie i ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa w nowej pracy. Wyrok sądu karnego.

O tym, że były pracownik może ponosić odpowiedzialność karną za wykorzystanie tajemnicy przedsiębiorstwa poprzedniego pracodawcy, pisałem już nie raz na blogu.

Dzisiaj opowiem o sprawie karnej, w której pracownik skopiował listę kontrahentów ze skrzynki pocztowej pracodawcy na swoją prywatną skrzynkę pocztową, a następnie, już w nowym miejscu pracy, ujawnił i wykorzystał te informacje w działalności nowego pracodawcy (wyrok Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 18 lipca 2014 r., sygn. akt VI Ka 195/14, utrzymujący w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Zgorzelcu z dnia 10 stycznia 2014 r., sygn. akt II K 1404/12).

Sprawa może szczególnie zainteresować firmy spedycyjne, ponieważ dotyczyła właśnie firmy spedycyjnej, ale branża tak naprawdę nie ma tu żadnego znaczenia. Taką samą odpowiedzialność ponosi każdy inny pracownik, w każdej innej branży, niezależnie od rodzaju firmy i stanowiska. Równie dobrze mógł to być przedstawiciel handlowy, agent ubezpieczeniowy, broker, księgowy, serwisant, pracownik produkcji lub jakikolwiek inny pracownik lub współpracownik. 

Ciekawe jest również to, że ostatecznie pracownik został skazany już za samo usiłowanie popełnienia przestępstwa. Ale diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Zapraszam do czytania.

(więcej…)
Dyscyplinarka za wysłanie bazy danych na prywatny email? Czy baza klientów, których można znaleźć w internecie, jest tajemnicą przedsiębiorstwa?

Dyscyplinarka za wysłanie bazy danych na prywatny email? Czy baza klientów, których można znaleźć w internecie, jest tajemnicą przedsiębiorstwa?

Dochodziła siedemnasta, ale w biurze jak zwykle jeszcze ktoś był. Siedziała przed komputerem. Wpatrywała się w plik excel, z którym spędziła ostanie dwa lata życia. Otwierała go codziennie, dopisywała nowych kontrahentów, usuwała nieaktualnych. Spędziła z nim chyba więcej czasu, niż ze swoim mężem. Trochę będzie jej go brakowało. To znaczy pliku, nie męża. Jutro złoży wypowiedzenie umowy o pracę. Zabrać ze sobą, czy nie zabrać? Wysłać na prywatny adres email, czy nie wysłać?

Chcesz wiedzieć, co zrobiła pani Iza?

Czytaj dalej.

Wyrok Sądu Najwyższego z z dnia 3 kwietnia 2019 r., II PK 334/17

Pytanie, czy baza klientów i potencjalnych klientów, których można znaleźć w Internecie, może stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa, powraca od czasu do czasu z tą samą aktualnością. Dlatego warto dowiedzieć się, co o tym sądzi Sąd Najwyższy.

Pani I. S., operacyjnie nazwiemy ją sobie panią Izą, była zatrudniona w spółce „C.” Sp. z o.o. W ramach swoich obowiązków pracowniczych pani Iza, w oparciu o dane ogólnodostępne, sporządziła bazę danych klientów i potencjalnych klientów. Skorzystała w tym celu z opublikowanego w Internecie raportu, który zawierał informacje o spółkach z sektora telekomunikacyjnego i informatycznego. Baza klientów, którą stworzyła pani Iza, zawierała dane teleadresowe części spółek z raportu, ich nazwę, adres siedziby, numer telefonu i faxu, adresy email spółek i przedstawicieli handlowych.

(więcej…)
Czy lista klientów stanowi tajemnicę handlową pracodawcy?

Czy lista klientów stanowi tajemnicę handlową pracodawcy?

Czy w dobie Internetu, LinkedIn i Facebooka nadal możemy mówić o tym, że lista klientów stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa?

To pytanie jest mi zadawane za każdym razem, gdy rozmawiamy o tym, czy były pracownik może kontaktować się z klientami, których obsługiwał w poprzedniej pracy.

Argumenty za tym, że lista klientów nie stanowi tajemnicy przedsiębiorstwa, są zawsze takie same – dzisiaj wszyscy klienci mają swoje strony internetowe i każdy może ich znaleźć. Są jawni. Poza tym wielu z tych klientów pracownik ma wśród swoich znajomych na LinkedIn, Twitterze lub Facebooku. Skoro tak, to przecież nie można twierdzić, że informacje o nich są poufne. Prawda? (więcej…)

Roszczenie o zaniechanie naruszeń tajemnicy przedsiębiorstwa – czy jest ważne?

Przedsiębiorca, którego tajemnica przedsiębiorstwa jest naruszana lub zagrożona, ma prawo żądania:

  • zaniechania naruszeń
  • odszkodowania

Większość osób skupia się przede wszystkim na odszkodowaniu. Tymczasem to duży błąd. Rozsądnie działając należy skoncentrować się w pierwszej kolejności na żądaniu zaniechania naruszeń tajemnicy przedsiębiorstwa.

Dlaczego?

Dlatego, że tajemnica przedsiębiorstwa jest prawem bardzo ulotnym. Jej wartość wynika właśnie z tego, że jest poufna. Raz ujawniona jest utracona na zawsze.

Oczywiście można dochodzić odszkodowania, gdy tajemnica przedsiębiorstwa zostanie już ujawniona lub wykorzystana, ale to nie odszkodowanie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, by zachować przewagę konkurencyjną.

Dlatego jeżeli nasza tajemnica nie została ujawniona do wiadomości publicznej, czyli nie przestała być tajemnicą przedsiębiorstwa, powinniśmy żądać od naruszyciela, by powstrzymał się z od jej wykorzystywania lub ujawniania.

W sprawach dotyczących naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa z reguły nic nie jest proste i oczywiste. Załóżmy jednak na chwilę, że mamy sytuację oczywistą i wiemy, że nasz były pracownik zabrał ze sobą listę klientów i dostawców, wraz ze stosowanymi cenami, otwiera działalność gospodarczą i zaczyna ich obdzwaniać. Albo że nasz inżynier odszedł do konkurencji i stosuje tam nasze know-how. W takich sytuacjach mamy prawo żądać, by sąd zakazał temu pracownikowi i jego nowemu pracodawcy składania ofert naszym klientom lub stosowania naszego know-how.

Tak się dzieje gdy wiemy, że tajemnica przedsiębiorstwa została wykorzystana. A co, gdy jeszcze nie doszło do wykorzystania tajemnicy przedsiębiorstwa, ale jest to nieuniknione?

O tym napiszę w następnym artykule.

Czy lista klientów stanowi tajemnicę handlową pracodawcy?

Przejęcie klientów przez byłego pracownika. 70% w ciągu jednego miesiąca.

Przejęcie klientów przez byłego pracownika to dosyć typowa sytuacja.

Zobacz sprawę, w której w ciągu jednego miesiąca agencja pracy tymczasowej, wysyłająca opiekunki do Niemiec i Francji, straciła 70% opiekunek i tyle samo klientów. Zostali oni przejęci przez konkurencyjną spółkę, założoną przez byłego członka zarządu. Nowa spółka przejęła również prawie wszystkich pracowników działu zajmującego się tymi klientami.Telefon

Sprawa jest typowa. Mamy tu do czynienia z odejściem menedżera, przejęciem zespołu z którym pracował, a następnie przejęciem klientów byłego pracodawcy, których ten zespół obsługiwał. Klasyka. (więcej…)

Pracownik z własną listą klientów. Część 2.

Pracownik z własną listą klientów. Część 2.

IMGP1166Brak tajemnicy przedsiębiorstwa

Zdarza się, że lista klientów nie stanowi tajemnicy przedsiębiorstwa. Powody mogą być różne. Na przykład pracodawca postanowił pochwalić się klientami na stronie internetowej albo nie przedsięwziął niezbędnych działań w celu zachowania poufności informacji. Załóżmy, że również pozostałe informacje, takie jak stosowane ceny, potrzeby klientów, ilości i terminy zamówień, okresy obowiązywania umów, nie stanowią tajemnicy przedsiębiorstwa. Tak też często bywa, niestety.

Wtedy były pracownik może swobodnie składać oferty klientom swojego poprzedniego pracodawcy.

W praktyce zdarza się jednak, że były pracownik przekracza pewne granice i dopuszcza się czynu nieuczciwej konkurencji, innego niż naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa.

Uczciwe przejęcie klientów powinno być wynikiem atrakcyjności własnej oferty

Oferowanie korzystniejszych warunków oraz zachęcanie do podjęcia współpracy nie jest samo z siebie nieuczciwe. Dopiero okoliczności towarzyszące takim działaniom mogą przesądzić o takiej ocenie.

Zdobywanie klientów kosztem innego uczestnika rynku powinno następować na drodze uczciwej rywalizacji, za którą uważa się w szczególności konkurencję cenową i jakościową. Uczciwe przejęcie klientów powinno być zatem wynikiem atrakcyjności oferty własnej.

Za niedopuszczalną metodę działania należy uznać zniechęcanie klientów do poprzedniego kontrahenta, na przykład przez rozpowszechnianie wiadomości oczerniających, dotyczących jego niekorzystnej sytuacji finansowej, niskiej jakości produktu, czy braku profesjonalizmu, jak również zobowiązanie się np. do zapłacenia kar umownych za klientów, którzy określoną umowę rozwiążą z dotychczasowym kontrahentem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 22 kwietnia 2008 r., sygn. akt I ACa 1467/07).

Nieuczciwa konkurencja i rajd po klientach

Jeżeli dochodzi do rajdu po klientach, to najczęściej mamy do czynienia z poniższymi czynami nieuczciwej konkurencji, które występują wszystkie łącznie albo w różnych konfiguracjach:

  • rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji o byłym pracodawcy (art. 14 ust. 1 UZNK),
  • nakłanianie do niedokonywania zakupów u byłego pracodawcy (art. 15 ust. 1 pkt 2 UZNK, tzw. nakłanianie do bojkotu),
  • nakłanianie klientów lub innych osób (np. dostawców) do rozwiązania umowy z pracodawcą albo niewykonania z nim umowy (12 ust. 2 UZNK).

Wnioski

Zatem nawet nie mając tajemnicy przedsiębiorstwa i umowy o zakazie konkurencji, były pracodawca może chronić swoją klientelę. Pracownik przejmując klientów musi jednak naruszyć zasady uczciwej konkurencji. Jeżeli je naruszy, wówczas pracodawcy przysługują roszczenia wynikające z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Przeciwko byłemu pracownikowi, jego nowemu pracodawcy lub firmie, którą pracownik założył.