Jak wyliczyć odszkodowanie za przejęcie klientów?

Jak wyliczyć odszkodowanie za przejęcie klientów?

Odszkodowanie

Przejęcie klientów przez pracownika albo byłego pracownika to typowy problem, z którym zwracają się do mnie moi klienci. Trzeba się wtedy zastanowić, jak wyliczyć odszkodowanie.

Sytuacji, w których dochodzi do nieuczciwego przejęcia klientów, jest wiele. Dzisiaj skupię się na takiej, która zdarza się chyba najczęściej. Oczywiście jest wiele jej wariantów i do każdej sytuacji należy podjeść indywidualnie, ale na potrzeby tego artykułu musiałem coś wybrać.

Opowiem o dziale sprzedaży, chociaż bywa, że problem zaczyna się gdzie indziej, na przykład w dziale technicznym albo w dziale produkcji.

Od razu też powiem, że nie mam nic przeciwko przedstawicielom handlowym, sprzedawcom, dyrektorom handlowym, i generalnie wszystkim tym pracownikom, którzy mają bezpośredni kontakt z klientem. „Many of them are lovely people”, (więcej…)

Odszkodowanie za naruszenie zakazu konkurencji przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę

Powiedzmy sobie szczerze, zakazu konkurencji nie da się naruszyć nieumyślnie.

Odpowiedzialność pracownika za naruszenie zakazu konkurencji w czasie trwania umowy o pracę podlega zasadom Kodeksu pracy.

Oznacza to, że jeżeli pracownik wyrządził szkodę nieumyślnie, to jego odpowiedzialność odszkodowawcza ograniczona jest do wysokości rzeczywistej straty pracodawcy oraz trzymiesięcznego wynagrodzenia (art. 114-115 i 119 k.p.).

Jeżeli jednak pracownik wyrządził szkodę umyślnie, to ponosi nieograniczoną odpowiedzialność odszkodowawczą. Odpowiada wówczas za straty i utracone zyski pracodawcy, bez ograniczenia do trzymiesięcznego wynagrodzenia (art. 122 k.p.).

Przykładowo zatem, jeżeli  pracodawca utraci kontrakt o wartości 100.000 zł, będzie mógł żądać od pracownika pokrycia zysku, który osiągnąłby, gdyby sam ten kontrakt zrealizował. Jeżeli marża pracodawcy na tym kontrakcie wyniosłaby 40%, to może on żądać odszkodowania w wysokości 40.000 zł.

Dodatkowo pracodawca może żądać pokrycia straty, czyli kosztów, jakie poniósł w celu uzyskania przejętego kontraktu. Jeżeli pracodawca jest w stanie wykazać koszty przygotowania oferty, która przegrała z tańszą, ale nieuczciwą ofertą pracownika, to będzie mógł żądać ich zwrotu. Koszt ten w niektórych wypadkach może być istotny. Składają się na niego na przykład koszty pracy pracowników, zleceniobiorców, usług prawnych, itp. Może to być kilka lub kilkanaście tysięcy złotych.

Łącznie zatem na szkodę pracodawcy złoży się strata (np. 10.000 zł wydane na przygotowanie oferty) i utracony zysk (np. marża w wysokości 40%, czyli 40.000 zł).

Powiedzmy sobie szczerze, że zakazu konkurencji nie da się naruszyć nieumyślnie. W praktyce pracownik będzie więc ponosił nieograniczoną odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną naruszeniem zakazu konkurencji.

Co musi udowodnić pracodawca, by wygrać odszkodowanie

Pracodawca, by wygrać sprawę o odszkodowanie, musi udowodnić zawinione naruszenie zakazu konkurencji, a także wysokość szkody stanowiącej normalne następstwo naruszenia zakazu konkurencji.

O ile udowodnienie zawinionego naruszenia zakazu konkurencji nie będzie trudne, to już wykazanie wysokości szkody może napotkać na pewne przeszkody. Nie są to przeszkody niemożliwe do pokonania w postępowaniu cywilnym, niemniej trzeba mieć świadomość, że wykazanie utraconych zysków wymaga wykazania utraconych przychodów oraz kosztów, jakie pracodawca poniósłby, gdyby wykonywał przejęte kontrakty. Dopiero wówczas wykażemy utracony zysk.

W tym kontekście w naturalny sposób przychodzi na myśl kara umowna za naruszenie zakazu konkurencji.

Tylko że w umowie o zakazie konkurencji w czasie trwania umowy o pracę jest ona niedopuszczalna. Więcej na temat kary umownej w odrębnym wpisie.

Czy takie zasady odpowiedzialności za przejęcie klientów są w porządku – co o tym sądzisz?

I jeszcze jedno – znasz może przypadek naruszenia zakazu konkurencji nieumyślnie? Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić…

Umowa o zakazie konkurencji w czasie trwania umowy o pracę

Umowa o zakazie konkurencji w czasie trwania umowy o pracę to najprostsza umowa, jaką możesz podpisać, by chronić swoich klientów przed pracownikami.

Jeżeli rzeczywiście zależy Ci na Twoich klientach, to podpiszesz ją. Wraz z umową o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy.

W praktyce umowa ta cieszy się dużą popularnością, gdyż w przeciwieństwie do umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy jest za darmo. Nie trzeba płacić pracownikowi za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej w czasie zatrudnienia.

Jest tania, prosta i przyjemna – pracownicy nie wzbraniają się przed jej podpisywaniem.

Ale usypia czujność. Pracodawca podpisując taką umowę sądzi, że sprawę ma załatwioną. To błąd. Dowiaduje się o tym już w okresie wypowiedzenia umowy o pracę, kiedy otrzymuje wypowiedzenia umów od klientów obsługiwanych przez takiego pracownika. Napisanych oczywiście przez pracownika – ten sam wzór, ta sama czcionka.

Należy pamiętać, w czasie trwania umowy o pracę pracownik nie może obsługiwać klientów pracodawcy z pominięciem pracodawcy, nawet gdy nie zawarł umowy o zakazie konkurencji. Wynika z obowiązku lojalności wobec pracodawcy. Zakaz konkurencji w czasie trwania stosunku pracy tylko wzmacnia zobowiązanie pracownika do niekonkurowania z pracodawcą.

Przeczytaj też: Zakaz konkurencji mimo braku umowy o zakazie konkurencji

Mimo ograniczeń umowy o zakazie konkurencji w czasie trwania umowy o pracę, należy ją stosować. Trzeba mieć przy tym świadomość, że stanowi ona tylko jeden, i to wcale nie najważniejszy, środek ochrony przed przejęciem klientów pracodawcy.

Zobaczmy zatem, o co chodzi z umową o zakazie konkurencji w czasie trwania umowy pracę.

Zgodnie z przepisem art. 1011 Kodeksu pracy w zakresie określonym w odrębnej umowie pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (zakaz konkurencji).

Jakie są podstawowe zasady zakazu konkurencji w czasie trwania umowy o pracę? (więcej…)