Slider

30.000 zł grzywny i 25.000 zł nawiązki w wyroku skazującym za zabranie pliku przez pracownika

Chciałbym polecić Ci wyrok karny dotyczący kradzieży tajemnicy przedsiębiorstwa przez pracownika.

Kradzież informacji biznesowych jest bardzo szkodliwa społecznie, ale jej wpływ na istnienie i kondycję ekonomiczną firm jest ciągle niedoceniany. Trudno zrozumieć, dlaczego.

Kradzież samochodu osobowego albo tira z ładunkiem budzi oburzenie. Wiadomo, jaka jest szkoda i jaka będzie kara. Przede wszystkim wiadomo, że to jest kradzież i że złodzieja trzeba złapać i ukarać.

Tymczasem zabranie przez pracownika informacji, które stanowią podstawę egzystencji firmy, informacji, dzięki którym firma utrzymuje właścicieli i zatrudnionych pracowników, już tak nie jest postrzegana. A przecież te informacje mogą być warte setki tysięcy albo nawet miliony złotych. W opisanej niżej sprawie pracodawca wydał na nie prawie 1,5 mln złotych.

Przedsiębiorcy inwestują w zbudowanie swojej przewagi konkurencyjnej duże pieniądze. Niezależnie do wielkości firmy, nakłady na to zawsze są dla niej istotne. Odchodzący pracownik często zabiera ze sobą taką przewagę konkurencyjną i za darmo daje ją swojemu nowemu pracodawcy albo wykorzystuje we własnej działalności gospodarczej. Czy to jest w porządku?

Kradzież, to kradzież.

Wyroków w takich sprawach nie ma znowu aż tak dużo, więc każdy z nich zasługuje na uwagę. Tę sprawę obserwowałem już od 2012 roku, gdy pojawiła się pierwsza wzmianka na jej temat.

Sprawa jest ciekawa z wielu względów. Warto w niej zwrócić uwagę nie tylko na wysokość grzywny (30.000 zł) i wysokość nawiązki, jaką były pracownik zobowiązany jest zapłacić na rzecz poszkodowanego pracodawcy (25.000 zł). Ciekawe są również okoliczności kradzieży informacji, motywacji pracownika oraz sposobu, w jaki udowodniono wykorzystanie informacji u nowego pracodawcy.

Udostępnij ten wpis swoim znajomym, jeżeli uważasz, że może im pomóc.

Nigdy nie wiadomo, kiedy będzie im potrzebny. Być może właśnie teraz ich pracownik przygotowuje się do odejścia i kopiuje dorobek ich życia.

Streszczenie sprawy

Na dole znajdziesz wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt IIK 404/2013, oraz poprzedzający go wyrok Sądu Apelacyjnego. Komentowany wyrok nie jest jeszcze prawomocny, ale raczej nie należy spodziewać się istotnych zmian, nawet w razie wniesienia apelacji.

Oskarżona pracowała jako technolog w firmie produkującej mieszanki paszowe dla zwierząt hodowlanych. Zajmowała się przygotowywaniem paszy dla drobiu.

Podpisała zobowiązanie do zachowania tajemnicy w czasie trwania umowy o pracę, a także przez okres 1 roku po jej ustaniu. Zwróć proszę uwagę, że akurat termin obowiązywania poufności po rozwiązaniu umowy o pracę jest niekorzystny dla pracodawcy. Gdyby go nie wskazano, zastosowanie miałby 3 letni termin wynikający z art. 11 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Pracodawcy często niepotrzebnie ograniczają swoje ustawowe prawa.

W roku 2007 pracodawca kupił od francuskiego kontrahenta bazę danych dotyczącą optymalizowania tworzenia mieszanek paszowych dla zwierząt hodowlanych. Umowa dawała pracodawcy wyłączność na stosowanie bazy danych na terenie Polski. Za to know-how wraz z dodatkowymi prowizjami firma zapłaciła 1.427.900,85 zł.

W ramach tej umowy pracodawca otrzymał plik formatu excel (zwany dalej plikiem M) zawierający informacje na temat surowców używanych do produkcji mieszanek paszowych, a także równania do obliczania wartości energetycznej surowców. Pozwalało to na produkowanie pasz o najlepszych parametrach dla konkretnych zwierząt hodowlanych w różnym okresie rozwojowym.

Oskarżona nadzorowała zakup pliku M i była pierwszym pracownikiem, który na nim pracował. Dostęp do pliku mieli również inni pracownicy. Wszyscy zostali poinformowani o obowiązku zachowania w tajemnicy informacji zawartych w pliku oraz o zakazie jego kopiowania. Plik chroniony był hasłem.

Zdaniem prezesa zarządu poszkodowanej firmy, przed zakupem tego programu firma miała charakter lokalny, po jego zakupie stała się potentatem. Wskazuje to na dużą wartość informacji zawartych w pliku.

W dniu 31.01.2011 r. oskarżona złożyła wypowiedzenie umowy o pracę.

W dniu 8.02.2011 r. oskarżona zatrudniła się w firmie „I” na stanowisku technologa projektu wytwórni pasz. Firma „I” prowadziła z oskarżoną rozmowy dotyczące zatrudnienia już w 2010 r. Firma ta przygotowywała się do otwarcia własnej wytwórni pasz. W tym celu kupiła wytwórnię pasz „O”. Od dnia 1 kwietnia 2011 r. oskarżona zaczęła pracować dla spółki „O”, zależnej od spółki „I”, będącej właśnie kupioną wytwórnią pasz.

Były pracodawca badając komputer oskarżonej zauważył, że skopiowała zawartość swojego laptopa, w tym plik M, i złożył wniosek o jej ściganie.

Jak broniła się oskarżona

Oskarżona twierdziła, że przed odejściem z pracy skopiowała zawartość swojego służbowego laptopa, gdyż w firmie była fatalna atmosfera pracy, a także chciała zabezpieczyć się przed ewentualnymi odszkodowaniami.

Zaprzeczyła jednak, by wykorzystała skopiowane informacje. Tymczasem sam fakt posiadania informacji nie przesądza jeszcze o tym, że zostały one wykorzystane. Karalne jest wykorzystanie informacji, a nie ich posiadanie (art. 266 § 1 k.k.).

Żaden ze świadków nie potrafił potwierdzić, że oskarżona wykorzystała plik M przy tworzeniu mieszanek paszy dla nowego pracodawcy.

W tej sytuacji konieczne stało się przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych sądowych. Zbadali oni komputer, na którym pracowała oskarżona, a także historię zmian w plikach zawierających stworzone przez nią u nowego pracodawcy mieszanki paszowe.

Wnioski biegłych okazały się dla oskarżonej niekorzystne.

Dowód z opinii biegłych sądowych

Powołani przez sąd biegli sądowi wykazali, że:

  • w programie komputerowym w nowym miejscu pracy znajdowały się równania z pliku M; zostały one wprowadzone do komputera przez oskarżoną w dniu 16.02.2011 r.
  • znaleziono 25 receptur modyfikowanych przez oskarżoną przy wykorzystaniu pliku M po dniu 16.02.2011 r.
  • w bazie surowców paszowych nowego pracodawcy znalazła się pasza (pszenżyto), której skład był identyczny ze składem paszy o tej samej nazwie występującej w pliku M. Dane te zostały wprowadzone do komputera w dniu 21.03.2011 r.

Wyrok

Linia obrony oskarżonej legła w gruzach.

Postępowanie dowodowe wykazało, że wykorzystała w nowym miejscu pracy arkusz kalkulacyjny w celu opracowania receptur pasz dla zwierząt. Odbyło się to z naruszeniem zobowiązania do zachowania w poufności informacji, o których dowiedziała się świadcząc pracę na rzecz byłego pracodawcy.

Zła atmosfera w pracy i zabezpieczenie przed roszczeniami pracodawcy

Co więcej, zdaniem sądu zła atmosfera w pracy nie miała żadnego znaczenia w sprawie.

Również twierdzenia, że oskarżona skopiowała arkusz kalkulacyjny jako zabezpieczenie przed negatywnymi skutkami odejścia nie zasługiwały na uwzględnienie. Brak było jakichkolwiek argumentów przemawiających za tym, że ten plik mógłby pomóc oskarżonej w razie sporu z byłym pracodawcą.

Kara

Na podstawie przepisu art. 266 § 1 Kodeksu karnego sąd skazał oskarżoną na karę grzywny w wysokości 300 stawek dziennych, ustalając stawkę dzienną na kwotę 100 zł. Łącznie 30.000 zł.

Nawiązka na rzecz pracodawcy

Pokrzywdzony pracodawca na podstawie art. 46 § 1 Kodeksu karnego wniósł, by sąd zobowiązał oskarżoną do naprawienia szkody w wysokości 250.000 zł.

Z uwagi na to, że pokrzywdzony nie wskazał w jaki sposób taką szkodę wyliczyć, sąd uznał, że szkody nie da się wyliczyć. Korzystając z uprawnienia wynikającego z art. 46 § 2 k.k. zamiast obowiązku szkody sąd orzekł obowiązek uiszczenia na rzecz pokrzywdzonego nawiązki w wysokości 25.000 zł.

Wnioski

Ten wyrok to przestroga dla pracowników, a jednocześnie wskazówka dla pracodawców.

Pracownicy zmieniając pracę muszą respektować tajemnice przedsiębiorstwa dotychczasowych pracodawców. Nowemu pracodawcy mogą oferować wyłącznie swoje umiejętności i doświadczenie zawodowe, a nie poufne informacje stanowiące przewagę konkurencyjną byłego pracodawcy.

Pracodawcy powinni natomiast pamiętać o tym, że prawo karne daje im rzeczywiste możliwości dochodzenia swoich praw. Sprawy karne nie są sprawami tylko o pietruszkę. Więcej na temat odpowiedzialności karnej za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa możesz przeczytać w innym wpisie na moim blogu.

Jeżeli Twój znajomy spotkał się z kradzieżą informacji, przekaż mu ten wpis. Może to mu pomóc przy podejmowaniu decyzji.

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:

e-mail: robert.solga@solga.pl

tel.: + 48 662 050 782

 

Wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt IIK 404/13

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. akt II AKa 2/13

Podobał Ci się ten artykuł? Zapisz się na na newsletter i bądź na bieżąco.

free newsletter templates powered by FreshMail

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Michal Grudzień 2, 2014 o 10:26

Sugeruje zmienic „przenzyto” na „pszenzyto”.

A odnosnie meritum to dziekuje za ciekawy artykul – i w glowie mi sie nie miesci, ze mozna byc tak glupim w zaistnialej sytuacji, by pliku uzywac w tak latwy do weryfikacji sposob.

Odpowiedz

Robert Solga Grudzień 2, 2014 o 11:11

Bardzo dziękuję, już zmieniłem. Co do meritum, to rzeczywiście trudno to zrozumieć, ale często tak bywa. To zresztą nie jest odosobniony wypadek. Sądzę, że dużą rolę odgrywają tutaj pracodawcy. To jest kwestia popytu i podaży. W tej sprawie akurat nie wykazano, by nowy pracodawca miał coś wspólnego z nagannym zachowaniem pracownika.
Pozdrawiam

Odpowiedz

konrad kornatowski Grudzień 3, 2014 o 20:46

Szanowny Panie Mecenasie
z wielka uwaga zapoznałem się z trescia prezentowanych przez Pana wyrokow (SA w Bialymstoku oraz SR w Olsztynie, zaciekawila mnie zmiana kwalifikacji czynu zarzuconego oskarżone, z art. 23 ustawy na art. 266 kk, skad ta zmiana?, czy ma Pan jakas wiedze w tym zakresie?
pozdrawiam
Konrad kornatowski

Odpowiedz

Robert Solga Grudzień 4, 2014 o 11:36

Witam Pana Mecenasa,
nie mamy dostępu do wyroku Sądu Okręgowego, w którym sprawa była po raz pierwszy rozpatrywana w pierwszej instancji. Z uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego wynika mi, że zmiana kwalifikacji nastąpiła właśnie tam, ale niestety nie podano, z jakich przyczyn. Oskarżona była z art. 23 ust. 2 UZNK, a skazana z 266 kk (na 2 stronie uzasadnienia wyroku SA jest powtórzenie sentencji wyroku SO). Sam jestem ciekaw, dlaczego zmieniono kwalifikację. Być może sąd uznał, że oskarżona zapoznała się z informacją będąc do tego uprawnioną, w ramach wykonywania umowy o pracę, a nielegalne wykorzystanie nastąpiło później. W internecie niestety wyroku SO nie ma.
Pozdrawiam
Robert Solga

Odpowiedz

Piotr Grudzień 4, 2014 o 14:57

Podobna sprawa była w Sądzie Rejonowym w Zgorzelcu, na pewno zapadły w tej sprawie dwa wyroki, pierwszy uniewinniający, a drugi skazujący, nie jestem jednak w stanie powiedzieć, czy została już prawomocnie zakończona.w tamtej prawie pracownica również skopiowała poufne dane odchodząc do innego pracodawcy, a następnie wykorzystała je do poszukiwania klientów dla nowego pracodawcy.

Odpowiedz

Urszula Grudzień 14, 2014 o 17:54

Po przeczytaniu powyższego artykułu zastanawia mnie sytuacja pracownika firmy, który „zabiera” pracę do domu za przyzwoleniem pracodawcy, który zdaje sobie sprawę z tego, że pracownik pracuje po godzinach i w trakcie urlopu. Taki styl pracy wiąże się oczywiście z kopiowaniem / wysyłaniem plików z komputera służbowego na prywatny, odbieraniem/wysyłaniem poczty służbowej z prywatnego komputera. Czy w razie wykorzystania przez pracownika danych Klientów lub wiedzy na ich temat pozostawia pracodawcy prawo do walki o odszkodowanie? Czy przyzwolenie na kopiowanie danych i brak podpisanej umowy o tajemnicy stawia pracodawcę na całkowicie straconej pozycji?

Odpowiedz

Robert Solga Grudzień 14, 2014 o 21:59

„Zabieranie” pracy do domu za zezwoleniem pracodawcy nie stanowi problemu dla pracownika. Pomijam tu oczywiście fakt, że nie jest to dobra sytuacja dla pracodawcy. Problem powstaje wtedy, gdy te informacje są wykorzystywane w innym celu, niż wykonywanie obowiązków wynikających z umowy o pracę, albo ujawnianej lub przekazywane osobom trzecim. Warto zauważyć, że umowa o zachowaniu poufności nie jest warunkiem istnienia prawa tajemnicy przedsiębiorstwa. Do istnienia tego prawa wystarczy, że odbiorca, czyli na przykład pracownik, zostanie poinformowany o tym, że informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa.
Pozdrawiam
Robert Solga

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: