Zakaz konkurencji w umowie zlecenia i umowie cywilnoprawnej

Zakaz konkurencji w umowie zlecenia i umowie cywilnoprawnej

Czy zakaz konkurencji w umowie zlecenia, w umowie o dzieło, albo w innej umowie cywilnoprawnej jest możliwy?

Osoby zatrudnione na takich podstawach prawnych są równie niebezpieczne dla przedsiębiorcy, jak pracownicy. Kończąc współpracę mają czasami wiedzę, która pozwala im skutecznie rywalizować z firmą, która je zatrudniła. Posiadają know-how firmy, znają jej klientów, ceny, źródła zaopatrzenia.

Zakaz konkurencji w umowie zlecenia czy umowie o dzieło to naturalna forma zabezpieczenia się przed konkurencją. Oczywiście, taki zakaz powinien uzupełniać umowę o zachowaniu poufności, która powinna być standardem (więcej: Umowa o zachowaniu poufności (NDA). Wszystko, co chcesz wiedzieć.)

W tym artykule opisuję zasady zakazu konkurencji w umowach, w których zleceniobiorca nie jest przedsiębiorcą. Umowa o zakazie konkurencji z przedsiębiorcą podlega innym zasadom.

Więcej:

Zakaz konkurencji między przedsiębiorcami (B2B)

Zakaz konkurencji w umowie agencyjnej

Zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy

Zakaz konkurencji członka zarządu

82.323 zł kary umownej za złamanie zakazu konkurencji przez zleceniobiorcę i nieodpłatny zakaz konkurencji w umowie zlecenia

Nieodpłatny zakaz konkurencji w umowie zlecenia mieści się w granicach swobody umów

Zakaz konkurencji w umowie cywilnoprawnej 

Umową cywilnoprawną jest każda umowa, która nie jest umową o pracę. Jest nią więc umowa zlecenia, umowa o dzieło, umowa o świadczenie usług, umowa agencyjna, umowa pośrednictwa oraz inne, nienazwane umowy.

Zakaz konkurencji w umowie cywilnoprawnej jest co do zasady dopuszczalny i zgodny z prawem, przy czym inne są zasady w umowach między przedsiębiorcami, a inne w umowach, w której zleceniobiorca nie jest przedsiębiorcą.

Umowy, w których zleceniobiorca nie jest przedsiębiorcą, to z reguły takie, kiedy strony równie dobrze mogły zawrzeć umowę o pracę, ale wybrały umowę zlecenie lub inną umowę cywilnoprawną. Poza tym zdarzają oczywiście się umowy jednorazowe, dotyczące wykonania określonego dzieła lub zlecenia.

Zakaz konkurencji w umowie zlecenia, umowie dzieło (umowie cywilnoprawnej)

O ile zakaz konkurencji w relacjach z pracownikami jest dobrze uregulowany, to inaczej wygląda to w odniesieniu do zakazu konkurencji w umowie cywilnoprawnej, jaką jest umowa zlecenie, umowa o dzieło, czy jakakolwiek inna umowa o świadczenie usług.

Taki zakaz konkurencji jest dopuszczalny na podstawie zasady swobody umów. Zgodnie z tą zasadą strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego (art. 353 (1) k.c.).

W skrócie – umawiajcie się jak chcecie, ale bez przesady. Jeżeli zakaz konkurencji w umowie zlecenia wykracza poza zasadę swobody umów, to jest nieważny (art. 58 k.c.).

Dlatego tak ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku przy proponowaniu zakazu konkurencji. W końcu chodzi o to, by rzeczywiście chronił, a nie stwarzał pozory ochrony. Nie chcesz chyba dowiedzieć się wtedy, gdy najbardziej potrzebujesz skutecznego zakazu konkurencji, że jest on nieważny.

Czy zakaz konkurencji w umowie zlecenia musi być odpłatny? Skutki braku wynagrodzenia za zakaz konkurencji w umowie zlecenia

Nieodpłatny zakaz konkurencji w czasie trwania umowy zlecenia co do zasady nie budzi wątpliwości. Problem dotyczy zakazu konkurencji po ustaniu umowy zlecenia. Wtedy odpłatność często decyduje o tym, czy zakaz konkurencji jest ważny. 

W jednym z pierwszych wyroków w omawianym temacie Sąd Najwyższy uznał, że nieodpłatny zakaz konkurencji po rozwiązaniu umowy zlecenia jest nieważny, ponieważ jest sprzeczny z zasadą swobody umów (wyrok SN z dnia 11 września 2003 r., sygn. III CKN 579/01).

W późniejszych wyrokach Sąd Najwyższy złagodził stanowisko, dopuszczając w pewnych wypadkach nieodpłatny zakaz konkurencji, głównie w relacjach między przedsiębiorcami.

Zdaniem Sądu Najwyższego wprowadzenie w umowie o świadczenie usług klauzuli konkurencyjnej bez ekwiwalentu, z zastrzeżeniem kary umownej za jej naruszenie, mimo braku symetrii, mieści się w granicach swobody kontraktowej i nie narusza właściwości tego stosunku prawnego (wyrok SN z dnia 5 grudnia 2013 r., V CSK 30/13), a uzgodnienie odrębnego wynagrodzenia nie jest samoistną przesłanką skuteczności zakazu konkurencji (wyrok SN z dnia 5 marca 2019 r., II CSK 58/18).

Sąd Najwyższy podkreśla, że każda umowa powinna być oceniana indywidualnie pod kątem naruszenia zasad swobody kontraktowania i zasad współżycia społecznego. Należy rozważyć między innymi, czy zakaz konkurencji jest wynikiem nadużycia silniejszej pozycji kontraktowej, wykorzystania słabszej strony, czy też został wprowadzony do umowy między równorzędnymi, działającymi swobodnie podmiotami. Umowa obiektywnie niekorzystna dla jednej ze stron może być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego tylko wtedy, gdy taki jej kształt był wynikiem wykorzystania silniejszej pozycji kontrahenta przez narzucenie słabszej stronie treści rażąco dla niej niekorzystnej.

Podsumowując, z większym stopniem prawdopodobieństwa sąd uzna za nieważny nieodpłatny zakaz konkurencji w umowie zlecenia, która swoją funkcją zbliża się do umowy o pracę lub w innej umowie, w której zleceniobiorca nie jest przedsiębiorcą, niż w umowie zawartej w obrocie profesjonalnym. 

Trzeba zatem uwzględnić, że stosowanie nieodpłatnego zakazu konkurencji w umowie zlecenia lub o dzieło pociąga za sobą ryzyko nieważności takiego zakazu.  

Co powinien zawierać zakaz konkurencji w umowie zlecenia lub umowie o dzieło

Zakaz konkurencji w umowie zlecenia lub umowie o dzieło, żeby był skuteczny, powinien określać:

1) sprzedaż jakich towarów lub usług stanowi działalność konkurencyjną oraz w jakich formach nie wolno konkurować ze zleceniodawcą,

2) okres obowiązywania zakazu konkurencji, który z jednej strony powinien należycie chronić interes zleceniodawcy, a jednocześnie nie powinien być nadmiernie dotkliwy dla zleceniobiorcy,

3) wynagrodzenie za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej, jeżeli w konkretnej sytuacji dojdziemy do wniosku, że brak takiego wynagrodzenia rodzi ryzyko nieważności umowy,

4) karę umowną za naruszenie zakazu konkurencji, wraz z możliwością dochodzenia odszkodowania ją przewyższającego.

Można jeszcze określić zakres terytorialny zakazu konkurencji. Będzie to dobrze widziane, ale nie jest niezbędne. Jeżeli nie podamy zakresu terytorialnego, zakaz konkurencji będzie obowiązywał na całym obszarze działania zleceniodawcy.

Odpowiedzialność za naruszenie zakazu konkurencji w umowie zlecenia

W razie naruszenia zakazu konkurencji zleceniobiorca powinien naprawić szkodę, na którą składają się straty zleceniodawcy oraz zyski, które zleceniodawca utracił na skutek naruszenia zakazu konkurencji (art. 363 k.c.).

Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest wprowadzenie do umowy kary umownej, wraz z możliwością dochodzenia odszkodowania ją przewyższającego. Kara umowna działa prewencyjnie i upraszcza prowadzenie sprawy sądowej. Jeżeli kara umowna nie pokryje szkody w pełnej wysokości, będzie można dochodzić odszkodowania uzupełniającego, do pełnej wysokości szkody (art. 484 k.c.).

Więcej:

Kara umowna za naruszenie zakazu konkurencji

Jak wyliczyć odszkodowanie za przejęcie klientów?

Podsumowanie

Jeżeli potrzebujesz pomocy przy napisaniu umowy o zakazie konkurencji, to zapraszam do kontaktu. Jeżeli już podpisałeś taką umowę, niezależnie od tego, czy jesteś dającym zlecenie czy też zleceniobiorcą, możemy sprawdzić jej skuteczności. Sprawdzimy, czy zakaz konkurencji wiąże, a jeżeli tak, to w jakim zakresie.

Zakaz konkurencji w umowie agencyjnej

Zakaz konkurencji w umowie agencyjnej

Zakaz konkurencji w umowie agencyjnej, żeby był ważny, musi spełniać kilka warunków. Dlatego bardzo ważne jest ustalenie, czy mamy do czynienia z umową agencyjną, czy też inną umową cywilnoprawną, jak umowa zlecenie, umowa o świadczenie usług, umowa pośrednictwa, itp.

Decydujące znaczenie ma nie nazwa umowy, ale to, na co strony się umówiły.

Często zdarza się, że strony nazwały umowę umową zlecenia, o współpracy, o pośrednictwo handlowe, o świadczenie usług albo inaczej, a w rzeczywistości jest to umowa agencyjna. Wtedy do zakazu konkurencji w takiej umowie stosujemy przepisy dotyczące umowy agencyjnej, a nie zasadę swobody umów. Umowa agencyjna jest bowiem umową cywilnoprawną, w której zakaz konkurencji został szczegółowo uregulowany.

(więcej…)

Nieodpłatny zakaz konkurencji w umowie zlecenia mieści się w granicach swobody umów

Nieodpłatny zakaz konkurencji w umowie zlecenia mieści się w granicach swobody umów. Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r., V CSK 30/13, dotyczącym zakazu konkurencji w umowach cywilnoprawnych. W jednym z wcześniejszych wpisów opisałem przebieg sprawy w niższej instancji.

Zdaniem Sądu Najwyższego nieodpłatny zakaz konkurencji w umowie zlecenia, przy zastrzeżeniu kary umownej za jego naruszenie, mimo braku symetrii nie traci sensu gospodarczegomieści się w granicach lojalności kontraktowej. Taki zapis sam z siebie nie narusza granic swobody kontraktowej. W szczególności nie jest sprzeczny z właściwością stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego (art. 3531 w zw. z art. 58 § 2 i art. 5 k.c.).

Trzeba jednak pamiętać, że w tym konkretnym wypadku stronami sporu byli przedsiębiorcy, a Sąd Najwyższy wnikliwie przeanalizował obowiązki umowne stron w celu wykluczenia, że umowa została zawarta po to, by obejść wymogi wynikające z prawa pracy lub przepisów o umowie agencyjnej. Sąd doszedł do wniosku, że zleceniobiorca nie był słabszą stroną, a uzyskana przez niego wiedza zagrażała interesom ekonomicznym powoda w wypadku wykorzystania jej w interesie innego przedsiębiorcy.

Jeżeli masz ochotę zapoznać się z całym wyrokiem, znajdziesz go tutaj. Więcej na temat stanu faktycznego, w jakim został wydany wyrok, znajdziesz w tym wpisie.

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:

e-mail: robert.solga@solga.pl

tel.: + 48 662 050 782

[FM_form id=”4″]

82.323 zł kary umownej za złamanie zakazu konkurencji przez zleceniobiorcę i nieodpłatny zakaz konkurencji w umowie zlecenia

82.323 zł kary umownej za złamanie zakazu konkurencji przez zleceniobiorcę i nieodpłatny zakaz konkurencji w umowie zlecenia

Zakaz konkurencji w umowie zlecenia

Wyrok w tej sprawie został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 5 grudnia 2013 r., sygn. akt V CSK 30/13. Warto zapoznać się z tą sprawą, gdyż jest bardzo ciekawa.

Wyrokiem z dnia 4 września 2012 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zasądził od zleceniobiorcy karę umowną w wysokości 82.323 zł za naruszenie zakazu konkurencji zastrzeżonego w umowie cywilnoprawnej. Cały wyrok z uzasadnieniem możesz znaleźć tutaj, natomiast poniżej zapraszam do analizy sprawy.

Więcej na temat zakazu konkurencji w umowach cywilnoprawnych znajdziesz w artykule Zakaz konkurencji między przedsiębiorcami (B2B)

Podsumowanie sprawy: zakaz konkurencji może być nieodpłatny

Najważniejszy wniosek wynikający z tej sprawy, to nie możliwość zawierania zakazu konkurencji w umowach zlecenia, której nikt nie kwestionował, gdyż wynika z zasady swobody umów, ale to, że zakaz konkurencji w umowie cywilnoprawnej może być nieodpłatny.

Pozwany zleceniobiorca był przedstawicielem handlowym prowadzącym oddział zleceniodawcy. Umowa została zawarta w ramach działalności gospodarczej zleceniobiorcy, a wynagrodzenie, poza stałą częścią służącą pokryciu kosztów prowadzenia oddziału, stanowiło prowizję od wartości sprzedaży. W umowie zastrzeżono zakaz konkurencji na czas określony, ale nieodpłatnie.

W czasie procesu zleceniobiorca bronił się między innymi tym, że w rzeczywistości była to umowa o pracę. Sąd nie podzielił tego argumentu i uznał, że była to jednak umowa o świadczenie usług, a zakaz konkurencji bez wynagrodzenia został zastrzeżony zgodnie z prawem.

Samozatrudnienie i zakaz konkurencji

Z okoliczności sprawy można wnosić, że był to typowy przykład samozatrudnienia. Tę samą pracę można było wykonywać w ramach umowy o pracę, ale strony wybrały inną formę współpracy. Dlatego ten wyrok jest korzystny dla pracodawców.

Trzeba jednak pamiętać, że o takim rozstrzygnięciu zadecydowały okoliczności sprawy. Zanim zaczniesz stosować nieodpłatny zakaz konkurencji na masową skalę, zalecam byś zapoznał się ze stanem faktycznym, w jakim wyrok został wydany. Nie każda umowa o świadczenie usług jest taka sama.

Analiza wyroku

Dopuszczalność zakazu konkurencji w umowach cywilnoprawnych nie budzi wątpliwości

To, że zakaz konkurencji w umowach o świadczenie usług jest dopuszczalny, nie ulegało dotychczas wątpliwości. Wynika to z zasady swobody umów. Jedyne ograniczenia, z jakimi muszą zmierzyć się strony, wynikają z zasad współżycia społecznego.  To one mogą sprawić, że w niektórych sytuacjach zakaz konkurencji będzie nieważny. Z uwagi na to, że zasady współżycia społecznego stanowią prawny wentyl bezpieczeństwa, nie jest możliwe przyjęcie jednej, sztywnej reguły. Każda sprawa musi być oceniana indywidualnie, w oparciu o jej okoliczności.

Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy strony zawrą umowę agencyjną. Przesłanki ważności zakazu konkurencji w umowie agencyjnej są precyzyjnie określone w przepisach art. 7646 i n. Kodeksu cywilnego.

Jak wyglądała umowa pomiędzy stronami

Strony łączyła umowa, w której pozwany, prowadzący działalność gospodarczą, zobowiązał się do dokonywania dla powoda określonych czynności. Pozwany prowadził oddział powoda w wynajętych od powoda pomieszczeniach biurowych. Godziny pracy pozwanego w oddziale powoda, prowadzonym przez pozwanego, nie były ściśle określone, niemniej pozwany w razie potrzeby wzięcia urlopu miał o tym informować powoda.

Zgodnie z umową pozwany miał samodzielnie ustalić sobie czas i miejsce wykonywania zleconych czynności oraz samodzielnie poszukiwać klientów. W uzasadnionych przypadkach pozwany mógł powierzyć zlecone mu czynności osobom trzecim po uzyskaniu pisemnej zgody powoda.

W umowie pozwany przyjął na siebie zobowiązanie do zachowania tajemnicy wszelkich informacji uzyskanych w związku z jej wykonaniem w czasie trwania umowy oraz w okresie jednego roku po jej rozwiązaniu, w tym do nie prowadzenia działalności konkurencyjnej oraz wykonywania jakiejkolwiek innej pracy w firmie konkurencyjnej.

Jako działalność konkurencyjną strony określiły w szczególności serwis, produkcję, sprzedaż ploterów tnących i graficznych oraz oprogramowania do nich, a także materiałów eksploatacyjnych. Zakaz ten dotyczył świadczenia pracy w oparciu o umowę o pracę, jak również pracy wykonywanej w ramach własnej działalności gospodarczej lub na innej podstawie.

W przypadku naruszenia tego zobowiązania powód miał prawo żądać kary umownej w wysokości 10-krotnego średniego wynagrodzenia pozwanego liczonego za okres ostatnich 6 miesięcy.

Odejście do konkurencji

styczniu 2011 r. pozwany wypowiedział umowę z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia. W marcu 2011 r. pozwany nawiązał współpracę z firmą, która jest jednym z wiodących w Europie oraz w Polsce dystrybutorów mediów, papierów poligraficznych i biurowych oraz materiałów dla reklamy wielkoformatowej i wizualnej – i w tym zakresie jej działalność pokrywa się z działalnością powoda.

Jak ustalono, firm o podobnej ofercie jest w Polsce niewiele i utrata kilku procent klientów może przekładać się na bardzo duże straty finansowe. Przedstawiciele takich firmy znają dobrze odbiorców produktów i ich numery telefonów kontaktowych, w związku z tym przechodząc do konkurencyjnej firmy zabierają ze sobą cenne informacje.

Pozwany został zatrudniony w tej konkurencyjnej spółce na stanowisku regionalnego przedstawiciela sprzedaży na podstawie umowy o pracę i był odpowiedzialny za sprzedaż produktów oferowanych przez tę spółkę i pozyskiwanie odbiorców, w tym pozyskiwanie klientów na rynku, na którym wcześniej spółka nie działała.

Zakres jego obowiązków nie obejmował sprzedaży atramentów, materiałów eksploatacyjnych do ploterów oraz samych ploterów, a także folii w szerokim zakresie, niemniej jednak pozwany przedstawiał klientom pozostającym w stałych stosunkach gospodarczych ze spółką  ofertę na takie materiały jak: papiery powlekane, banery, folie, roll-up, smooth display, mesh z podkładami, fototapety, laminaty podłogowe, sporadycznie też filtry do atramentów, wycieraczki do głowic i inne.

Utrata 50% obrotów

Analiza przychodów firmy powodowej za ostatnie 5 lat i przeciętnego miesięcznego obrotu oddziału, dla którego pozwany świadczył swoje usługi, wykazała, że po rozwiązaniu umowy przez pozwanego obroty powoda zmalały prawie o 50%, a powód z odejściem pozwanego utracił znaczną część kontrahentów.

W okresie obowiązywania umowy pozwany sporządzał dla powoda cotygodniowe tabele osiągnięć, w których wskazywał, że spółka w której później podjął pracę jest poważną konkurencją dla powoda jeśli chodzi o rynek materiałów eksploatacyjnych, konkurencyjnych cen i oferowanych produktów. Informację taką pozwany zamieszczał w danych o „ruchach konkurencji”. Spółka ta wzmogła swoją działalność na rynku w momencie, gdy pozwany zakończył współpracę z powodem.

Wezwanie do zapłaty i sprawa sądowa, wyrok Sądu Okręgowego

Powód w lipcu 2011 r. wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 113.021 zł tytułem kary umownej przewidzianej w § 10 umowy stron, wskazując, że podstawą jej naliczenia jest podjęcie przez pozwanego działalności konkurencyjnej. Pozwany odmówił zapłaty uznając, że roszczenie powoda pozbawione jest podstawy prawnej. W tej sytuacji powód wytoczył powództwa o zapłatę kary umownej.

Sąd Okręgowy w Opolu w pełni uznał stanowisko powoda za uzasadnione i zasądził na jego rzecz kwotę 113.021 zł. Od tego wyroku pozwany wniósł apelację.

Jak bronił się pozwany

Pozwany w apelacji bronił się, twierdząc między innymi, że:

  1. w rzeczywistości podpisana pomiędzy nim a powodem umowa była umową o pracę. W związku z tym zakazane było ustanowienie zakazu konkurencji po ustaniu umowy bez zastrzeżenia na rzecz pozwanego wynagrodzenia, co wynika z art. 1012 k.p.,
  2. nawet gdyby przyjąć, że strony nie zwarły umowy o pracę, lecz umowę o świadczenie usług, to wprowadzony do tej umowy zakaz konkurencji bez odszkodowania za okres trwania zakazu jest nieważny, gdyż narusza zasadę swobody umów i zasady współżycia społecznego (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c.),
  3. nawet gdyby przyjąć, że strony nie zawarły umowy o pracę, to zawarły umowę agencyjną, zatem zakaz konkurencji jest nieważny, gdyż został zastrzeżony z naruszeniem przepisu art.  764 6 § 1 k.c., który wymaga, by zakaz konkurencji dotyczył grupy klientów lub obszaru geograficznego, objętych działalnością agenta, oraz rodzaju towarów lub usług stanowiących przedmiot umowy,
  4. firma, w której podjął pracę po rozwiązaniu umowy z powódki, nie prowadzi działalności konkurencyjnej względem powódki.

Co stwierdził Sąd Apelacyjny

Sąd Apelacyjny potwierdził, że strony nie zawarły umowy o pracę, ani umowy agencyjnej.

Brak umowy o pracę

Nie można umowy między stronami uznać za umowę o pracę, gdyż pozwany wykonywał obowiązki wynikające z tej umowy w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, wystawiając w tym charakterze faktury za świadczone usługi. Dodatkowo w łączącym strony stosunku prawnym brak było elementu podległości pracowniczej, a pozwany mógł powierzyć wykonywanie zleconych mu czynności osobom trzecim, co też odróżnia ten stosunek od stosunku pracy.

Brak umowy agencyjnej

Łącząca strony umowa nie stanowiła również umowy agencyjnej określonej w art. 758 k.c., co wynika z innego niż w umowie agencyjnej zakresu obowiązków pozwanego, określonego w załączniku do umowy.

Jest umowa o świadczenie usług

Strony zawarły umowę, która nazwą i treścią odpowiadała umowie o świadczenie usług, przewidzianej w art. 750 k.c. Zgodnie z tym przepisem do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Konsekwencją uznania, że stron nie łączyła umowa o pracę ani umowa agencyjna jest przyjęcie, że nie doszło do naruszenia przez przepisów kodeksu pracy albo kodeksu cywilnego dotyczących umowy agencyjnej. Zarzuty nieważności zakazu konkurencji z tego powodu okazały się chybione. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia zasad współżycia społecznego. Z przyczyn rachunkowych doszedł do wniosku, że należy obniżyć karę umowną do kwoty 82.323 zł.

Wnioski

Jeżeli umowa cywilnoprawna zawierana jest między przedsiębiorcami, strony mają większe możliwości w kształtowaniu zakazu konkurencji i możne on być nieodpłatny. Trzeba oczywiście pamiętać również o takich elementach rzutujących na skuteczność umowy, jak rozsądny okres zakazu konkurencji i zakres działalności konkurencyjnej.

W tej sprawie sąd ujrzał dwu równorzędnych przedsiębiorców. Inaczej może być jednak oceniona sytuacja samozatrudnienia, w której przedsiębiorca w rzeczywistości wykonuje umowę w warunkach podporządkowania i nie ma prawa do podzlecenia jej osobom trzecim.

Jak wspomniałem, omawiany wyrok był prawdopodobnie oceniany przez Sąd Najwyższy. Uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego na pewno rzuci dodatkowe światło na sprawę, tym bardziej że w relacjach prasowych jest mowa o tym, że Sąd zwrócił uwagę na obowiązek lojalności stron. Z niecierpliwością czekam na uzasadnienie.

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 4 września 2012 r., sygn. akt  I A Ca 834/12, utrzymujący w części w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Opolu z dnia 22 lutego 2012 r. sygn. akt VI GC 137/11.

Zakaz konkurencji w umowie cywilnoprawnej, czyli jakiej?

Pracodawcy bardzo często zamiast umów o pracę zawierają inne umowy, które potocznie nazywane są umowami cywilnoprawnymi. Umowy te zwykło się przeciwstawiać umowie o pracę. Z oczywistych względów są one dla pracodawców korzystniejsze od umowy o pracę, stąd zyskują sobie coraz większą popularność.

Trzeba jednak pamiętać, że w Kodeksie cywilnym nie występuje coś takiego, jak umowa cywilnoprawna. Powszechnie wszystkie umowy o świadczenie usług, które nie są umową o pracę, wrzuca się do jednego worka i nazywa umowami cywilnoprawnymi. O ile dla rozróżnienia pomiędzy umową o pracę a inną umową może to mieć jakieś uzasadnienie, to już przy zakazie konkurencji wprowadza w błąd.

Nie ma jednego rodzaju umowy cywilnoprawnej

Możemy za to mówić o umowie o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia (w praktyce nazywanej właśnie umową zlecenia), umowie o dzieło, czy umowie agencyjnej. Wszystkie te umowy łączy tylko fakt, że są umowami o świadczenie usług i mogą zastąpić umowę o pracę.

Z punktu widzenia zakazu konkurencji jest to za mało, by traktować je wspólnie. Do każdej z tych umów można oczywiście zastosować umowę o zakazie konkurencji, ale na różnych zasadach.

Jeżeli dodamy do tego jeszcze fakt, że zleceniobiorca może wykonywać swoją umowę zlecenia w ramach działalności gospodarczej, wówczas może okazać się, że najczęściej przytaczany w prasie wyrok dotyczący „zakazu konkurencji w umowie zlecenia” może nie mieć już takiej wartości merytorycznej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2003 r., sygn. akt III CKN 579/01).

Dlatego jeżeli czytacie w Internecie relację prasową, że Sąd Najwyższy dopuszcza albo i nie dopuszcza stosowania zakazu konkurencji w umowach cywilnoprawnych, to zachęcam do sięgnięcia do uzasadnienia tego wyroku. Może się bowiem okazać, a w tym konkretnym wypadku chodziło nie o umowę zlecenia, a o umowę agencyjną, a to czyni dużą różnicę.

Niestety, muszę to przyznać, relacje prasowe nie porażają precyzją. Nie inaczej jest też w najnowszej sprawie tego typu.

Internet obiegły relacje, że w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r., sygn. V CSK 30/13, Sąd Najwyższy podzielił opinię, że dopuszczalne jest wprowadzenie zakazu konkurencji do umowy zawartej na podstawie kodeksu cywilnego, co wynika z zasady swobody umów. I tylko tyle. Żadnej sygnatury sprawy przed sądem okręgowym i apelacyjnym. Żadnej informacji o tym, czy zleceniobiorca miał prawo do odszkodowania za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej, co jest jednym z najgorętszych tematów, jeżeli chodzi o zakaz konkurencji w umowie zlecenia.

Przeszukałem dostępne źródła i znalazłem, tak mi się wydaje, wyrok sądu apelacyjnego, który był oceniany przez Sąd Najwyższy. Zapraszam do analizy tego wyroku w następnym wpisie.