Bomba z opóźnionym zapłonem. Umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy.
Znalazłeś ją w Internecie. Przysłali z biura rachunkowego albo dostałeś ją od znajomego mailem. Nieważne. Podpisane, załatwione, włożone do akt. Następny kadrowy świstek. Taka umowa jest jak bomba zegarowa. Czeka na swój czas.

