Puste biurko, wyczyszczony laptop i smartfon, znikający klienci

Robert Solga

radca prawny

Dostałeś od pracownika wyczyszczony laptop i smartfon.

Niech to będzie dyrektor sprzedaży, żeby osadzić sprawę w realiach, ale może to być inny ważny pracownik w twojej firmie. Może być to być również współpracownik na kontrakcie B2B.

Jesteś tym trochę zaskoczony. Pracownik przed końcem wypowiedzenia przy każdej okazji mówił o lojalności, o etycznym postępowaniu i przywiązaniu do firmy. Że spędził tu tyle lat, doprowadził firmę do wspaniałych wyników i bardzo nie chciałby, żeby po jego odejściu wszystko to poszło na marne. Wspominał też, że w nowej pracy na pewno nie będzie szkodził firmie.

Trudno o lepszego pracownika. Szkoda, że odchodzi.

Sama myśl o tym, że mógłbyś go o coś podejrzewać, wydawała się nielojalna i wręcz wzbudzała poczucie winy.

Do teraz.

Dlaczego pracownik wyczyścił komputer i smartfon?

Zastanówmy się, po co to zrobił? Co chciał w ten sposób osiągnąć?

Nie trzeba być Sherlockiem, bo domyślić się, że miał coś do ukrycia. No to, Watsonie, zastanówmy się, co też takiego chciał ukryć nasz lojalny, najlojalniejszy ze wszystkich, pracownik. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że nic dobrego.

Z moich obserwacji wynika, że najczęściej pracownik w ten sposób chce ukryć to, że przygotowywał się do przejścia do konkurencji lub założenia konkurencyjnej firmy, albo działał na szkodę firmy.

Czyli na przykład, że:

  • skopiował na zewnętrzny nośnik, do prywatnej chmury albo wysłał do siebie mailem listę klientów, bazy danych, wyciągi z CRM, dane handlowe, oferty, zamówienia, zestawienie przychodów i kosztów, wszystko to, co jest mu potrzebne w nowym miejscu pracy, by przejąć twoich klientów i dostawców, czyli mówiąc krótko, tajemnice przedsiębiorstwa twojej firmy,
  • prowadził we własnym imieniu negocjacje z klientami i dostawcami, żeby przejąć ich do konkurencyjnej firmy,
  • informował klientów, że po jego odejściu firma się zawali i nie będą mogli liczyć na wysoki poziom obsługi, a przy okazji zapewniał ich, że na dotychczasowy lub lepszy poziom obsługi będą mogli liczyć w firmie, którą właśnie zakłada,
  • kreował sztuczne problemy dla klientów, żeby pokazać im, że twoja firma nie jest wiarygodnym partnerem, albo właśnie przestaje nim być,
  • wstrzymywał podpisywanie umów z klientami, żeby zrealizować je już we własnej firmie,
  • przekierowywał zamówienia od klientów do własnej albo zaprzyjaźnionej firmy,
  • prowadził korespondencję z innymi pracownikami, żeby ich zachęcić do odejścia razem z nim.

Usunięcie danych ma na celu ukrycie nieuczciwej konkurencji. Dopuszczenie się nieuczciwej konkurencji (np.: kradzież tajemnic przedsiębiorstwa, know-how, przejmowanie klientów) samo w sobie stanowi podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej i piszę o tym w innych artykułach na tym blogu. Tutaj skupiam się głównie na usuwaniu dowodów przez pracownika.

Czy pracownik albo kontrahent B2B może wyczyścić laptopa przed odejściem?

Nie, nie może. Zawartość służbowego sprzętu stanowi własność pracodawcy. Obowiązkiem pracownika jest oddanie sprzętu w takim stanie, w jakim jest. To samo dotyczy współpracownika B2B.

Pracownik nie ma prawa usuwać danych, kasować plików, korespondencji ani tym bardziej formatować czy przywracać do ustawień fabrycznych laptopa, komputera, smartfonu albo innego sprzętu informatycznego.

Do usunięcia danych powinien mieć upoważnienie. Jeżeli go nie miał, działał bezprawnie.

Niezależnie od tego podstawą ochrony danych w firmie są jasne procedury zwrotu sprzętu i odbioru dostępu do systemów..

Odpowiedzialność odszkodowawcza pracownika i kontrahenta B2B za usunięcie danych

Za bezprawne usunięcie danych pracownik ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie Kodeksu pracy. Jeżeli pracownik usunął dane nieumyślnie, to jego odpowiedzialność jest ograniczona do trzech miesięcznych wynagrodzeń, ale jeżeli działał umyślnie, to ponosi odpowiedzialność w pełnym zakresie, za straty i za utracone korzyści, bez ograniczeń kwotowych (art. 122 k.p.). Bądźmy jednak szczerzy, przypadkowe sformatowanie służbowego laptopa graniczy z cudem.

Pracownik ponosi w szczególności odpowiedzialność za:

  • koszty odzyskania danych przez firmę zewnętrzną, szkody związane z przestojem firmy, w tym wynagrodzeń dla pracowników, które trzeba było im zapłacić, mimo że nie pracowali,
  • utracone zyski firmy, jeżeli na skutek usunięcia danych firma nie zarobiła pieniędzy, które w normalnym toku czynności by zarobiła.

Możesz oczywiście takiego pracownika zwolnić dyscyplinarnie, ale najczęściej o tym, że dostałeś wyczyszczony komputer, dowiadujesz się po rozwiązaniu umowy o pracę. Wtedy nie ma już czego wypowiadać.

Współpracownik B2B, który bezprawnie usuwa dane, ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą w pełnym zakresie, na podstawie Kodeksu cywilnego i na podstawie umowy.

Warto w umowie B2B zadbać o uregulowanie zasad zdawania sprzętu, w tym na przykład przewidzieć karę umowną za oddanie wyczyszczonego laptopa. W umowie B2B jest to możliwe, w umowie z pracownikiem już nie.

Odpowiedzialność karna pracownika i kontrahenta B2B za usunięcie danych

Skasowanie danych informatycznych przez osobę nieuprawnioną albo utrudnienie do nich dostępu może stanowić przestępstwo. Kodeks karny przewiduje tu dwa przestępstwa, które wchodzą w grę (art. 268 k.k. i art. 268a k.k.).

Nie są to przestępstwa ścigane z urzędu, do wszczęcia postępowania karnego potrzebny jest wniosek pokrzywdzonego przedsiębiorcy.

Odpowiedzialność karna pracownika i kontrahenta B2B za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa

Kasując zawartość komputera pracownik zapewne chciał ukryć, że ujawnił albo wykorzystał naszą tajemnicę przedsiębiorstwa. To skrywane działanie, czyli naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, może stanowić odrębne przestępstwo (art. 23 u.z.n.k. i art. 266 k.k.), które jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego przedsiębiorcy.

W postępowaniu karnym możesz również uzyskać naprawienie szkody. Więcej na ten temat możesz przeczytać w innych artykułach na moim blogu:

30.000 zł grzywny i 25.000 zł nawiązki w wyroku skazującym za zabranie pliku przez pracownika
Odpowiedzialność karna byłego pracownika za przejęcie klientów
Odpowiedzialność karna za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa

Odpowiedzialność pracownika i kontrahenta B2B za nieuczciwą konkurencję

Ze skasowanych danych najczęściej dowiadujemy się, że nasz pracownik przygotowywał się do rozpoczęcia działalności konkurencyjnej albo już ją prowadził podczas zatrudnienia.

Po zakończeniu współpracy ta konkurencja nasili się i jej efekty będą już widoczne.

Co więcej, były pracownik będzie powoływał się na to, że przecież ma prawo prowadzić działalność konkurencyjną i że korzysta tylko z ogólnie dostępnych danych oraz własnych umiejętności. O lojalności już nie będzie mówił. O tym, że konkuruje z tobą przy wykorzystaniu ukradzionych danych, też oczywiście milczy.

Jest to najwyższy czas, by powstrzymać albo spowolnić nieuczciwą konkurencję. Co można zrobić w takiej sytuacji opisałem w artykule Co zrobić po odejściu pracownika.

Odzyskanie skasowanych danych i zabezpieczenie dowodów

Jeżeli chcemy pociągnąć byłego pracownika do odpowiedzialności za usunięcie danych i nieuczciwą konkurencję, to musimy posiadać dowody. Same podejrzenia nie wystarczą. W takiej sytuacji należy skorzystać z pomocy informatyków śledczych (computer forensics). Dowody informatyczne są kluczowe w tych sprawach.

Masz podejrzanie wyczyszczony sprzęt po odchodzącym pracowniku albo obawiasz się, że poufne dane firmy wyciekły do konkurencji? Skontaktuj się ze mną – przeanalizujemy sytuację i zaplanujemy szybkie kroki prawne, żeby zabezpieczyć Twój biznes.

Foto: Free-Photos z Pixabay

Potrzebujesz pomocy?

Napisz do mnie albo zadzwoń!





    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Robert Solga i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych Sp.k. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    Podoba Ci się artykuł?

    Facebook
    Twitter
    LinkedIn
    Pinterest

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    0
      0
      Koszyk
      Twój koszyk jest pustyWróc do sklepu
      Przewijanie do góry