Często widuję w umowach o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy zapis, że zakaz dotyczy też członków rodziny i krewnych. Albo coś w tym stylu.

Halo! Ludzie. Co z wami jest nie tak? Członków rodziny? Krewnych? Poważnie? A do którego pokolenia? I co z teściową? Wiadomo przecież, że teściowa to żadna rodzina, a już na pewno nie krewna, więc jak firmę założy teściowa, to może wtedy jest ok? A co ze szwagrem? No i zostali jeszcze sąsiedzi.

Trochę się ponaśmiewałem z tych zapisów. Przepraszam. To bardzo nieładnie z mojej strony. Ale sprawa wcale nie jest taka śmieszna. Powiedziałbym nawet, że jest poważna. Rozumiem, że pracodawcy chcą, by zakaz konkurencji był szczelny. Sam przecież piszę umowy o zakazie konkurencji dla moich klientów i moim celem jest, by zakaz konkurencji rzeczywiście chronił.

Członkowie rodziny są oczywiście pierwszym wyborem byłego pracownika, który chce obejść zakaz konkurencji. Jeżeli ktoś jest bardziej rozgarnięty, to szuka nieco dalej. Taka jest przykra praktyka, być może wyjątkowa i marginalna, ale rzeczywista. Więc niektórzy ciężko doświadczeni pracodawcy, w przypływie desperacji, chcą się zabezpieczyć takim właśnie zapisem. Tylko czy to jest dobry pomysł?

No więc jak to jest z tym zakazem konkurencji dla członka rodziny?

Wyjdźmy od tego, że zgodnie z Kodeksem pracy zakaz konkurencji oznacza, że pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (art. 1011 § 1 k.p.). Pracownik, a nie ktoś inny. Rozszerzanie zakazu konkurencji na inne osoby, niż pracownik, na podstawie Kodeksu pracy jest niedopuszczalne.

Podstawy prawnej dla takiego zapisu szukano w umowie o świadczenie przez osobę trzecią (art. 391 k.c.) oraz w zasadzie swobody umów (art. 3531 k.c.).

Umowa o świadczenie przez osobę trzecią to taka umowa, w której druga strona umowy (w naszym wypadku pracownik) zobowiązuje się, że osoba trzecia (w naszym wypadku członek rodziny pracownika), zaciągnie określone zobowiązanie lub spełni określone świadczenie, czyli nie będzie prowadzić działalności konkurencyjnej wobec  pracodawcy.

A zasada swobody umów? No cóż, każdy podskórnie ją czuje, ale jest ona również uregulowana. Kodeks cywilny mówi, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego (art. 3531 k.c.).

Co na ten temat uważa Sąd Najwyższy?

Sąd Najwyższy wypowiedział się na ten temat w sprawie, w której zbywca udziałów w spółce z o.o. zobowiązał się, że członkowie jego rodziny nie będą konkurować ze spółką przez pewien okres czasu (wyrok z dnia 9 października 2014 r., IV CSK 29/14).

Zdaniem Sądu Najwyższego zarówno przepis art. 391 k.c., jak i zasada swobody umów, nie pozwalają na przyjęcie przez pracownika odpowiedzialności za zachowania osób trzecich.

Przepis art. 391 k.c. (umowa o świadczenie przez osobę trzecią) nie może być podstawą odpowiedzialności pracownika za zachowania osób trzecich, ponieważ oparty jest na założeniu, że osoby trzeciej bez jej zgody nie można obciążyć obowiązkiem spełnienia świadczenia. Dlatego zobowiązanie się, że osoba trzecia spełni świadczenie, czyli wywiąże się z zobowiązania, jest możliwe tylko wtedy, gdy zobowiązanie tej osoby trzeciej już istnieje. Jeżeli nie ma zobowiązania osoby trzeciej, to nie można się zobowiązać, że osoba trzecia je wykona.

Przekładając to na naszą sytuację, to skoro nie ma umowy o zakazie konkurencji pomiędzy pracodawcą a członkami rodziny pracownika, to nie można się zobowiązać, że członkowie rodziny powstrzymają się od działalności konkurencyjnej, czyli że taka umowa zostanie wykonana.

Również zasada swobody umów nie pozwala na przyjęcie przez pracownika odpowiedzialności za zachowania osób trzecich. Granice swobody umów wyznaczają właściwość (natura zobowiązania), ustawa i zasady współżycia społecznego. Zobowiązanie powinno cechować się racjonalnością i użytecznością. Za sprzeczną z tymi cechami należy uznać umowę zobowiązującą kogoś do spowodowania określonego stanu rzeczy, na który nie ma wpływu.

Czy były pracownik może zatem bezpiecznie prowadzić działalność konkurencyjną przez rodzinę?

Oczywiście, że nie. Czym innym jest prowadzenie działalności konkurencyjnej przez rodzinę, a czym innym jest świadczenie pracy na rzecz konkurenta. O ile za to pierwsze były pracownik nie ponosi odpowiedzialności, to za to drugie już tak.

Zakaz konkurencji oznacza, że były pracownik nie może świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną.

Naruszeniem zakazu konkurencji będzie zatem świadczenie pracy na rzecz członka rodziny, który prowadzi działalność konkurencyjną. Fakt, że odbywa się to bez formalnie spisanej umowy nie ma tu żadnego znaczenia. Również praca nieformalna, tak zwana „na czarno”, jest pracą na podstawie stosunku prawnego, tyle że nieujawnionego na zewnątrz.

Dlatego zamiast dodawać do umów o zakazie konkurencji zapisy, które, delikatnie mówiąc, są pozbawione skuteczności, lepiej skupić się na egzekwowaniu podstawowych zobowiązań byłego pracownika, wynikających z każdej umowy o zakazie konkurencji.

W większości wypadków przecież nie mamy do czynienia z samodzielnym prowadzeniem działalności przez członka rodziny lub inną „podstawioną” osobę, ale ze świadczeniem przez byłego pracownika pracy na rzecz takiej osoby.

Zdjęcie ilustrujące wpis pochodzi z Pixabay, autor: Alexas_Fotos

Bądź na bieżąco!

Zapisując się, wyrażasz zgodę na przesyłanie na podany adres e-mail informacji o nowościach, promocjach, produktach i usługach autora bloga Tajemnica Przedsiębiorstwa.

Wiadomości wysyłam nieczęsto, a Twoje dane będą u mnie bezpieczne. Odwołanie zgody będzie możliwe w każdej chwili. Informacje o tym, jak przetwarzam dane osobowe możesz znaleźć w polityce prywatności.

Zapisałeś się, sprawdź swoją skrzynkę e-mail i potwierdź chęć otrzymywania moich listów.

Podobał Ci się ten artykuł? Zapisz się, będziesz na bieżąco.

Zapisując się, wyrażasz zgodę na wysyłanie na podany adres email informacji o nowościach na blogu i o mojej ofercie.

Super, że chcesz pozostać w kontakcie. Sprawdź swoją skrzynkę e-mai i potwierdź zapis.

Zapisz się na szkolenie!

Zapisując się, wyrażasz zgodę na przesłanie na podany adres e-mail informacji o szkoleniu i przekazanie danych organizatorowi szkolenia. 

Informacje o tym, jak przetwarzam dane osobowe możesz znaleźć w polityce prywatności.

Zapisałeś się na szkolenie.